Drużyna ITR Iława (potem ITR Jeziorak Iława) podczas jednego z turniejów II ligi, w Poznaniu. Na zdjęciu, górny rząd, od lewej strony: Krzysztof Szczypiński, Krzysztof Gaćkowski, Piotr Dymowski, Rafał Wasiewski, Marcin Kochański, trener Leszek Dudkiewicz, dolny rząd, od lewej: Mariusz Opałka, Józef Gaćkowski, Stanisław Kocięda, Mirosław Mozarczyk. (Fot. archiwum Rampi Iława)
Dziś już mało kto o tym pamięta, ale w czasach, gdy w naszym regionie bardzo rzadko jeszcze słyszało się o czymś takim jak futsal, mieliśmy niezłą drużynę halowej odmiany piłki nożnej. Ba! Zespół ten nawet grał w I lidze, wówczas najwyższej (ale też zaledwie jednej z dwóch) klasie rozgrywkowej w Polsce.
Gdy patrzymy na losy Constractu Lubawa (który po przeprowadzce do Olsztyna zmienił miejscowość w nazwie), to zawsze powstaje pytanie: dlaczego to nie w Iławie, gdzie przecież piłka nożna zawsze była bardzo popularna, a tutejsza liga halowa była najmocniejszą w województwie, nie powstał klub futsalowy?
Przecież mieliśmy teoretycznie wszystko, żeby taki team nad Jeziorakiem stworzyć: zdolnych piłkarzy, mnóstwo kibiców, halę, która by ich pomieściła. Może zabrakło pomysłu, zaangażowania, bo próby akurat były.
Zawbud Iława, w składzie którego byli praktycznie sami zawodnicy wywodzący się z tradycyjnej odmiany futbolu, z dumą reprezentował nasze miasta w rozgrywkach Pucharu Polski w futsalu. To był jednak zespół tworzony przede wszystkim z myślą o lokalnych rozgrywkach, z ewentualnością gry „w kraju” właśnie w PP.
Kilka dobrych lat wcześniej był też jednak jeszcze inny, iławski team – ITR (Iławskie Towarzystwo Rekreacyjne), który grał w lidze ogólnopolskiej. Co prawda, wycofał się z I ligi w trakcie rozgrywek, ale wspomnienia – już nieco przykurzone – zostały.
Pionierzy w województwie!

ITR Jeziorak Iława przed meczem w hali nad Małym Jeziorakiem (fot. arch. Mariusza Opałki)
Mowa o początku XXI wieku. Iława był wówczas trochę innym miastem, niż obecnie. Bardziej... spontanicznym, żywym.
- Chcieliśmy zrobić coś fajnego dla miasta, dla iławskiego sportu. To była, podobnie jak później w przypadku Zawbudu i podobnych drużyn, ekipa złożona z zawodników grających w tradycyjną piłkę, na trawie i boisku pełnowymiarowym
- wspomina Mariusz Opałka, najmłodszy gracz drużyny ITR Jeziorak.
Oprócz niego przez kilka lat istnienia zespołu przewinęło się wielu piłkarzy, m.in. Józef Gaćkowski, Stanisław Kocięda, Mirosław Mozarczyk, Krzysztof Gaćkowski, Tomasz Radziński, Zenon Klonowski, Piotr Dymowski, Krzysztof Jackowski, Adam Łazicki, Jarosław Płoski i wielu innych.
- Wówczas futsal dopiero raczkował w naszym kraju. Albo inaczej: u nas, w naszym województwie był prawie nieznany, za to już był popularny na Śląsku, skąd zresztą pochodziło mnóstwo drużyn, z którymi później rywalizowaliśmy w I lidze
- mówi gracz, który akurat później bardzo dobrze odnalazł się w futsalu – Opałka z powodzeniem grał m.in. w zespole Tacho Toruń. Zresztą, to był jeden z najbardziej utalentowanych piłkarzy, którzy urodzili się w Iławie i okolicach.
- Mariusz czy Tomek Radziński to byli bardzo dobrzy futsaliści. Pamiętam jak dziś, że Mariusza Opałkę po turnieju w Gdyni chciał widzieć w swoim klubie prezes Clearexu Chorzów, który wielokrotnie sięgnął po mistrzostwo Polski. Zrobił naprawdę duże wrażenie, zresztą nie tylko w tamtej hali
- mówi Krzysztof Gaćkowski. To właśni on był jednym z ojców-założycieli futsalowej drużyny w Iławie.
- To były czasy, gdy halowa odmiana piłki nożnej nie była w naszym regionie w ogóle popularna, była wręcz mało znana. Jeździliśmy na turnieje po naszym województwie i czuliśmy się niczym pionierzy!
- wspomina z uśmiechem Gaćkowski.
Iławskie Towarzystwo Rekreacyjne istniało i działało już w latach 90-tych ubiegłego wieku. W jego piłkarskim zespole było sporo byłych zawodników Jezioraka.
- Spotykaliśmy się, już po odejściu z Jezioraka, po dwa razy w tygodniu i trenowaliśmy dalej. W zimę graliśmy w hali. Zaczęliśmy grać w turniejach, w końcu powstał pomysł, aby zgłosić się do rozgrywek II ligi, konkretnie do grupy północnej. Graliśmy tam przez dwa lata, a w 2002 roku wywalczyliśmy awans do I ligi. Tam czekały na nas drużyny zlokalizowane praktycznie w 100 procentach na południu kraju, na Górnym i Dolnym Śląsku
- mówi dawny prezes ITR, który na spotkanie Komisji Futsalu PZPN także jeździł na Górny Śląsk, gdzie biło i wciąż bije serce futsalowej Polski.
17:3. Nie wiedzieliśmy, co się dzieje
Grupa byłych plus kilku aktualnych zawodników Jezioraka stworzyła mieszankę, która nieźle namieszała w polskim futsalu. Przynajmniej na poziomie II ligi. Iławianie wywalczyli upragniony awans do I ligi!
- Żeby dostać się do I ligi, to najpierw musieliśmy rozegrać turnieje eliminacyjne w miastach, z których pochodziły zespoły zgłoszone do II ligi. Oprócz nas były to drużyny z Gdyni, Torunia, Białegostoku i Gorzowa Wielkopolskiego. Sprawę awansu przyklepaliśmy podczas turnieju w Gdyni, gdzie jak dobrze pamiętam, ja zostałem uznany MVP turnieju, a Wojtek Tarnowski zdobył koronę króla strzelców
- dodaje Opałka.
W II lidze w turniejach eliminacyjnych ITR Jeziorak rywalizował z Armetem Bis Gdynia, Seatem Arpol Toruń, Heliosem Białystok i Górczyn Gorzów Wlkp. Oto tabela, którą znaleźć można na portalu 90minut.pl:

(źródło: 90minut.pl)
Wojciech Tarnowski wspomina:
- Jedyny punkt po awansie do I ligi zdobyliśmy na inaugurację w Iławie, przy komplecie publiczności zebranej w hali sportowo-widowiskowej nad Małym Jeziorakiem. W bramce stał Andrzej Rykaczewski, bo żaden bramkarz nie przyszedł na zbiórkę. Mnie udało się strzelić pierwszą bramkę w historii na tym poziomie
- wspomina Wojciech Tarnowski, który zauważa, że już mało kto może pamiętać te spotkania i tę drużynę.
Frekwencja na domowych meczach w Iławie tylko udowadniała, że miasto było (jest?) spragnione piłki na wysokim poziomie. Choćby w odmianie halowej/futsalowej. Miało to później także potwierdzenie w ilości kibiców, którzy przychodzili na spotkania Iławskiej Ligi Futsalu (była uznawana za najlepszą w woj. warmińsko-mazurskim) czy na pucharowe pojedynki Zawbudu.
- Prawda była jednak taka, że między naszym poziomem, a poziomem prezentowanym przez pozostałe drużyny z I ligi była wielka różnica. My dopiero raczkowaliśmy, a drużyny z Górnego Śląska już wprowadzały pozycję piwota, bardzo istotną w futsalu. Pamiętam, że w meczu z Clearexem Chorzów przegraliśmy 17:3 i tak naprawdę, to nie wiedzieliśmy do końca co się dzieje na boisku (śmiech). Rywale grali tak szybko, że nie mogliśmy się w tym połapać
- wspomina ze śmiechem Opałka.
- Z drugiej strony, gdy już grałem w Tacho Toruń, to koledzy z drużyny mówili mi, że naprawdę dobrze prezentowaliśmy się wówczas w II lidze. To była fajna przygoda, którą pozytywnie wspominam do dziś
- dodaje gracz.

ITR Jeziorak przed jednym z meczów ligowych (Fot. arch. Mariusz Opałki)
>> Niestety, drużyna ITR Jeziorak (grająca wcześniej jako ITR Iława) wycofała się z rozgrywek po 11. kolejkach, a jej wyniki anulowano.
- Jak już powiedziałem: praktycznie każdy mecz wyjazdowy związany był z podróżą na południe Polski. A np. takie drużyny z Górnego Śląska w czasie sezonu do Iławy jechały tylko raz. I nie chodzi wcale o to, że zabrakło nam pieniędzy na grę w I lidze i wyjazdy. Wycofaliśmy się dlatego, że mieliśmy coraz większe problemy z zebraniem kadry na te spotkania. Część drużyny to byli już 40-letni panowie, część to młodzi piłkarze, którzy grali też w tradycyjnej lidze. Poza tym, wyniki mieliśmy kiepskie i to wszystko razem wzięte spowodowało, że wycofaliśmy się z rozgrywek.
Ale i tak fajnie, że przypomnicie tę naszą historię
- mówi na koniec Krzysztof Gaćkowski.
sport
zico
kontakt@infoilawa.pl









2Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Teraz to byle partyzant gra na tym futsalu. Obecny poziom jest mizerny.W Iławie śmiało by zebrał drużynę. Ale nic się nie wydarzy bo burmiszcz i jego ziomek dyro w sporcie to parasole.
Grzesiu Myslinski to byl zawodnik szkoda, ze go nie zauważyli bo byłby jak Młynarczyk. Panie Grzediu najlepszego