(Fot. GKS Wikielec.)
GKS Wikielec jest już na najniższym stopniu podium IV ligi po coraz bardziej niewiarygodnej serii 7 zwycięstw z rzędu! Bilans strzelecki podopiecznych trenera Dominika Bednarczyka także robi ogromne wrażenie - dziś w Wikielcu strzelili 6 bramek, tracąc 2.
Niesamowita passa GKS-u Wikielec! Z 0:2 na 6:2. Siódme zwycięstwo z rzędu
GKS Wikielec nie przestaje imponować. W sobotę 24 października IV-ligowiec z gminy Iława znów urządził kibicom prawdziwą huśtawkę emocji. Na stadionie w Wikielcu gospodarze przegrywali już z Romintą Gołdap 0:2, ale jeszcze przed przerwą odrobili straty, a w drugiej połowie przypieczętowali zwycięstwo. Efekt? Imponujące 6:2 i siódma wygrana z rzędu!
Zaczęło się od zimnego prysznica
Starcie z Romintą Gołdap zapowiadało się na wymagającą próbę. Goście to solidny zespół, który potrafi być groźny dla każdego rywala w IV lidze. I szybko pokazali, że w Wikielcu nie zamierzają ograniczać się do roli statystów.
Już w 6. minucie Paweł Fajkowski otworzył wynik, dając Romincie prowadzenie 1:0. Gospodarze nie zdążyli jeszcze na dobre poukładać gry, a sytuacja stała się jeszcze trudniejsza. W 21. minucie arbiter podyktował rzut karny dla gości, a Wojciech Kukliński zamienił go na bramkę. Na tablicy wyników widniało już 0:2.
W tym momencie GKS znalazł się pod ścianą. Drużyna, która od kilku tygodni seryjnie ogrywa kolejnych rywali, musiała udowodnić, że potrafi poradzić sobie również w spotkaniu, w którym początkowy scenariusz układa się wyjątkowo niekorzystnie.
Alan Klimek dał sygnał do odrabiania strat
Odpowiedź gospodarzy przyszła jeszcze przed przerwą. GKS ruszył do odrabiania strat, a głównym bohaterem tej części spotkania został Alan Klimek. Zawodnik dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, doprowadzając do przerwy do remisu 2:2.
Dla Wikielca był to niezwykle ważny moment. Zamiast schodzić do szatni z dwubramkową stratą, gospodarze odzyskali równowagę i mogli rozpocząć drugą połowę z czystym kontem w kwestii wyniku. Rominta przekonała się natomiast, że nawet dwubramkowe prowadzenie nie gwarantuje spokoju w starciu z rozpędzoną Gieksą.
Po przerwie GKS postawił "kropkę nad i"
Po zmianie stron gospodarze nie zamierzali zadowalać się samym odrobieniem strat. GKS konsekwentnie budował przewagę, a kolejne trafienia przesądziły o tym, że trzy punkty pozostały w Wikielcu.
Na listę strzelców wpisał się Icaro Neves, skutecznie wykorzystując rzut karny. Później bramki dołożyli Oliwier Konojacki i Jakub Grudnowski. Gospodarzom pomogło również samobójcze trafienie gości.
Z wyniku 0:2 zrobiło się ostatecznie 6:2. To rezultat, który mówi wiele nie tylko o ofensywnym potencjale zespołu, lecz także o jego odporności na trudne momenty. GKS nie załamał się po dwóch straconych bramkach, odrobił straty jeszcze przed przerwą, a w drugiej połowie rozstrzygnął spotkanie na swoją korzyść.
7 meczów, 7 zwycięstw. Liczby robią wrażenie
Sobotni triumf to kolejny rozdział imponującej serii GKS-u Wikielec, trwającej od połowy września. W tym czasie zespół pokonał Znicz Biała Piska 6:0, Mazura Ełk 5:0, Zatokę Braniewo 6:0, Polonię Pasłęk 7:2, Granicę Kętrzyn 5:0, Naki Olsztyn 7:3, a teraz Romintę Gołdap 6:2.
Bilans tych siedmiu spotkań jest imponujący: 7 zwycięstw i aż 42 zdobyte bramki. GKS nie tylko regularnie wygrywa, ale robi to w sposób, który naprawdę przyciąga uwagę.
Mecz z Romintą był pod tym względem szczególny. Wcześniejsze wysokie zwycięstwa pokazywały siłę GKS-u, ale sobotnie spotkanie dołożyło do tego jeszcze jeden argument: charakter. Przegrywając 0:2, drużyna z Wikielca nie straciła wiary we własne możliwości i odwróciła losy rywalizacji.
13 kolejka IV ligi
Wikielec, 24 października
GKS Wikielec - Rominta Gołdap 6:2 (2-2)
Bramki:
0:1 - Paweł Fajkowski (6')
0:2 - Wojciech Kukliński z rzutu karnego (21')
1:2 - Alan Klimek (31')
2:2 - Alan Klimek (44')
3:2 - Icaro Neves (54', z rzutu karnego)
4:2 - (samobójcza gości, 62')
5:2 - Oliwier Konojacki (64')
6:2 - Jakub Grudnowski (86')
GKS Wikielec: Olejniczak - Jajkowski, Capieque, Bosse, Chidiebere, Klimek, Karasiński, Mishchenko, Michoń, Konojacki, Stendel. Rezerwa: Włodarczyk, Oskierko, Grudnowski, Pasternak, Dembiński, Balcerak, Neves, Kaźmierski, Klonowski. Trener: Dominik Bednarczyk.
W 14. kolejce IV-ligowych zmagań, która zostanie rozegrana za dwa tygodnie, przed "Gieksą" kolejne ciekawe spotkanie - tym razem to wyjazdowy mecz z Sokołem Ostróda.
Red. Info Iława.








4Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
A jak tam nasz wielkomiejski sisiotak? :D
Po pierwsze Maca i inne persony z zarządu Jezioraka uczyć się od Wikielca jak to się robi. Dziś było przyjemnie patrzeć na tą grę. A nie ten cienki skład. Maca dalej twierdzisz że Klimek to szklany grajek? :D po drugie, błąd w treści bo Wikielec gra już za tydzień ze Stomilem. Przesunęli ostatnią kolejkę wcześniej
Kapelus niestety Maca niczego się nie uczy on wszystko wie najlepiej podobnie jak mecenas, mrówka i polityk:) Klimek dla nich słaby a później proszą zawodników ze swojego zespołu żeby dzwonili po swoich kolegach i przeprowadzili za nich transfery. Brawo Gieksa tak trzymać i uczyć "największy klub w regionie "
Geksy pokażaly charakter i dobrą kondycję. Brawo. Fajni mecz i dziękujemy Romintą za walkę.