Jak skrajnie różne mogą być oceny tej samej rzeczywistości - to pokazała zakończona właśnie dyskusja nad przyszłorocznym budżetem Iławy. (Fot. Info Iława.)
Finanse Iławy są w świetnym, czy też alarmująco złym stanie? Okazuje się, że ten sam dokument – projekt przyszłorocznego budżetu naszego miasta – chociaż liczby wszyscy widzą te same, wywołuje skrajnie różne opinie.
Dzisiaj w ratuszu odbyła się jedna z najważniejszych sesji w roku – sesja budżetowa.
- Przed głosowaniem w sprawie przyjęcia uchwały poświęconej właśnie temu tematowi odbyła się długa debata. Jednym z najważniejszych i najszerzej omawianych tematów była właśnie sytuacja finansowa miasta.
- Nie było tu zgody – w dyskusji zaprezentowane zostały wręcz skrajnie różne oceny tej samej rzeczywistości.
g
Ewa Jackowska: "Finanse miasta znajdują się w stanie narastającej nierównowagi"
Jak alarmowała radna, zadłużenie miasta w przyszłym roku ma wzrosnąć aż do 80 mln (z poziomu 36 mln w roku 2018) - ma miejsce "lawinowy przyrost długu" i "kredyt przestał być narzędziem inwestycyjnym", tylko służy podtrzymywaniu płynności finansowej miasta.
- Miasto co roku zaciąga nowe kredyty: od 7,6 mln w 2021 roku przez 17,2 mln w 2024 roku aż po niemal 20 mln zł planowanych w 2026 roku – wymieniała liczby radna.
Ewa Jackowska zarzuciła też "permanentnie deficytowy budżet" - z wyjątkiem 2021 roku - i według niej ma miejsce eskalacja tego zjawiska.
- W 2026 roku [deficyt ma wynieść – przyp. red.] aż 16,7 mln zł, czyli najwięcej w całym analizowanym okresie [jak wynika z wypowiedzi, od 2018 roku, gdy Dawid Kopaczewski objął władzę – przyp. red.] - kontynuowała radna. - To oznacza, że kolejny budżet jest gorszy od poprzedniego, a nie lepszy. Nie ma tu żadnej ścieżki wychodzenia z deficytu.
Przy tym według Ewy Jackowskiej mamy do czynienia z rosnącymi obciążeniami dla mieszkańców – wyższymi opłatami i podatkami.
- W obecnym kształcie polityka finansowa miasta nie jest bezpieczna, nie jest zrównoważona i nie zabezpiecza interesów mieszkańców w długim okresie. Budżet w obecnym kształcie nie daje poczucia bezpieczeństwa finansowego miasta w dłuższej perspektywie. Budżet oparty na permanentnym deficycie i rosnącym zadłużeniu nie jest budżetem odpowiedzialnym, jest to odkładanie problemów na później kosztem przyszłych budżetów i przyszłych mieszkańców – to ocena Ewy Jackowskiej.
Przedstawienie tego stanowiska było pierwszym głosem w dyskusji radnych o przedłożonym projekcie uchwały budżetowej miasta na przyszły rok, a aby odnieść się do tego wystąpienia, burmistrz Dawid Kopaczewski poprosił o pół godziny przerwy. Przerwa w obradach faktycznie miała miejsce, po czym debatę wznowiono.
Dawid Kopaczewski: "Miasto się rozwija"
Burmistrz zupełnie się nie zgodził z argumentami Ewy Jackowskiej. Według niego dług, rozpatrywany na poziomie procentowym, jest zupełnie bezpieczny (jest to około 30% dochodów), a nawet więcej – sytuacja finansowa miasta ma pozwalać na jego rozwój. Jako przykład wymienił kwotę 47,8 mln – jak mówił, jest to najwyższa kwota na inwestycje, odkąd on sprawuje władzę i wliczając również kadencję poprzedniego burmistrza.
Burmistrz przedstawił też radnym taką możliwość, że mogą ograniczyć kredyt o 17 mln zł – ale wiąże się to ze skreśleniem szeregu zaplanowanych inwestycji; on jest organem wykonawczym i wykonuje budżet uchwalony przez radę.
Dawid Kopaczewski zarzucił też radnej błąd merytoryczny – zaprzeczył, aby kredyt służył miastu do podtrzymania płynności finansowej i zapewnił, że miasto w 2025 roku jej nie utraciło.
Podnoszenie podatków, opłat? Burmistrz również "odbił piłeczkę", zarzucając radnej, że sama wypowiadała się, że takie obciążenia należy podnosić regularnie, a o mniejsze kwoty – z czym on również się zgadza. Jak dodał, wprowadzane podwyżki nie przekraczały inflacji. - Polityka miasta jest odpowiedzialna i rozwojowa – zapewnił, przedstawiając zupełnie inną ocenę rzeczywistości niż ta Ewy Jackowskiej.
Ona również jeszcze zabrała głos – pozostając przy swoim stanowisku. Zaznaczyła, że ocena komisji budżetu jest zbliżona do jej oceny, nazwała tę ocenę "druzgocącą", dodając, że "nie tylko Jackowska" wypowiada się w sposób krytyczny o budżecie. - Proszę przedstawić nam plan naprawy finansów miasta, co roku deficyt wzrasta – zaapelowała. Zakwestionowała też niektóre wydatki – np. ponad 170 tysięcy złotych na nowe urzędowe auto (SUV marki Toyota). Jednak według burmistrza – to potrzebny wydatek, bo urzędnikom wykonującym swoje obowiązki służbowe trzeba zapewnić bezpieczeństwo.
"Kredyt zaufania". Agata Wacławska o opinii komisji budżetu
Opinię Komisji Rozwoju Gospodarczego, Budżetu i Finansów, do której odniosła się Ewa Jackowska, przedstawiła później przewodnicząca tej komisji Agata Wacławska. Według niej nie jest ona druzgocąca, ale rzeczywiście znajdują w niej odzwierciedlenie pewne obawy radnych. Komisja zarzuciła władzom założenie zawyżonych dochodów, a także odrzucenie dużej części wniosków mieszkańców złożonych do budżetu. Jak ostrzegała przewodnicząca "utrzymanie stanu, w którym głos mieszkańców jest ignorowany", może doprowadzić do utraty zaufania iławian w stosunku do iławskiego samorządu. "Rekomendujemy, aby w kolejnym roku uwzględniono więcej oddolnych inicjatyw", odczytała Agata Wacławska. "Nasza pozytywna opinia jest kredytem zaufania" – dodała, informując o wydanej ocenie. Jak wyjaśniła, radni wydali pozytywną rekomendację z obawy o zaburzenie już realizowanych przedsięwzięć oraz zaplanowanych inwestycji i oczekują sukcesywnego urealniania budżetu.
Najważniejsze liczby, które opisują projekt przyszłorocznego budżetu to:
dochody: 258,6 mln zł,
wydatki: 275,3 mln zł,
wydatki majątkowe (inwestycyjne): 47,8 mln zł,
deficyt (o taką kwotę budżet jest na minusie): 16,7 mln zł.
Tak głosowali radni:

Red. kontakt@infoilawa.pl.
Zdjęcia: Info Iława.







60Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Próba zastraszenia, kneblowania ust radnym jest zachowaniem skandalicznym! Pani Ewo proszę się nie poddawać ! Jest mi wstyd, że włodarz naszego miasta w ten sposób reaguje na konstruktywną krytykę, wg mnie jest niestabilny emocjonalnie i po ludzku mściwy. Po ludzku jest mi Pani żal.
Czy Pani mecenas to czasem nie jest najbliższą przyjaciółką słynnego ratownika? Jeśli tak to atak nie jest przypadkowy.
Pani mecenas zapomniała, że jest obsługą prawną i zapomniała na tej sesji co jest jej zadaniem. Zdecydowanie umoralnianie i dyscypliniwanie radnych sposobem mało etycznym nie jest jej rolą.
Dziwna sprawa. Ani wójt, ani starosta nie mają podobnych problemów medialnych. Z czego to wynika ? Z woli współpracy z radnymi. Obserwuję niejednokrotnie relacje radnej Jackowskiej z innymi samorządowcami, są one dobre. Czy to samo można powiedzieć o burmistrzu? Napięte relacje z wójtem , starostą istnieją od wielu miesięcy. Myślę, że kluczowa w tym wszystkim jest zwykła buta, wręcz arogancja. Brak woli współpracy nie dotyczy tylko radnej P. Ewy, ale każdego kto ma odmienne zdanie i murem stoi po stronie mieszkańców i ich spraw.
ja bym zasadził kopa z laczka, aż by mu rurki pękły.
a gdzie to molo ??? a Dom Weterana ??? młyn ??? Stare Miasto ??? Ratusz ??? fosa jak w Jokohamie a obok ślimak ??? szkoła na Piastowskim ??? tunel na Wyszyńskiego ??? Kiedy Jagiełły ???
Za to jest giga anioł przed ratuszem- mieszkańcy chcieli nowe oświetlenia, tylko nie mam pewności, czy przed sypiącym się ratuszem.
pinięndzy nie ma i nie będzie, ale auto za 170 tysięcy będzie
to teraz burmistrz niech spłaci kredyty, które zaciągnął i zadłużył Miasto.
Polecam Pani skarbnik i burmistrzowi przypomnieć sobie blamaż z poprzedniego roku , kiedy radna Jackowska uczyła was dodawania w słupkach. Wykazała Wam błędy , których na etapie sesji budżetowej nie powinno być ! Dziś tylko zasugerowała opamiętanie w zadłużaniu miasta !
Proszę mi racjonalnie wytłumaczyć jaka jest różnica pomiędzy bezpieczeństwem kilku pracowników ratusza a dziećmi ze szkoły podstawowej nr 3. Dlaczego ratusz kupuje samochód za 170 tys a nie ma w tym samym czasie na wykonanie płotu koło szkoły co od wielu lat narzuca organ kontrolny !!! To pytanie również zadała radna Jackowska i otrzymała odpowiedź o braku pieniędzy. Doprawdy ?
Otóż jesteś w błędzie ! Jest to jedyna szkoła bez ogrodzenia. Jeśli organy kontrolne nakazują wykonanie tego zadania to zasadność jest niezaprzeczalna. Tylko komuś się priorytety pomieszały lub lans nowym samochodem przesłonił zdrowy rozsądek.
Czy brak ogrodzenia wokół szkoły był przyczyna jakiegoś wypadku ucznia? Szkoła bez ogrodzenia funkcjonuje od dziesiątek lat i te same służby kontrolne wyraziły pozytywna opinie na jej funkcjonowanie.
Jeżeli P. Wacławska i reszta członków komisji budżetowej ma zbliżone zdanie do radnej Jackowskiej to musi być już naprawdę źle w budżecie. Dotąd bronili burmistrza jak twierdzy , dziś dają tylko kredyt zaufania, przy okazji wypominając nierealność wykonania budżetu.
Jak teraz porównać takie postawy z postawą radnej Jackowskiej, która może i nie jest nieomylna ale ze wszystkich sił i umiejętności, stara się pilnować publicznego pieniądza? Taka radna została napiętnowana, a postawa lizusostwa, jest tolerowana. Czy reszta radnych to woskowe lalki? Czy w końcu zajmą jakieś stanowiska? Czy w końcu staniecie po stronie jednej z Was? Wyborcy oczekują reakcji. To jest skandal. Czy żaden z Was nie może zaprotestować wobec tego, że radny powinien reprezentować MIESZKAŃCÓW a nie burmistrza? Czy żaden z Was nie stanie w obronie Ewy? WSTYD MI ZA WAS!
No tak, Pani Wacławska jest wielkim rozczarowaniem. Wydawać by się mogło, że osoba dość rozsądna a jednak namiętnie przyklepuje mierność i firmuje to swoim nazwiskiem. A pamiętacie głosowanie na przewodniczacego rady? Zarówno Wacławska, jak i Pogodowska miały do wyboru Rychlik albo Brzozowskiego. Za kim podniosły paluszek? Za Brzozowskim z PiS. Ciekawe czy mają już lustra w domu? Iława nie zapomni. I nie chodzi o to, że całe Wasze ugrupowanie tak zagłosowało, ale Wy, dwie młode kobiety. A fe! Wspomnę jeszcze o pacynkach, kukiełkach w teatrzyku lalek. Sesja w sesję ten sam schemat: uzgodnione pytania, takie jakby "na życzenie", zazwyczaj bardzo wygodne dla burmistrza. Jedna z kukiełek jest tak oddana, z tak gorącym sercem, że nie zważając na to, że jest już karykaturą radnej, pośmiewiskiem, z uwielbieniem w oczach, jak rycerz broni swego księcia. Taka iławska Joanna d'Arc. Ją nie interesuje budżet, zadłużenie byle tylko burmistrzowi dogodzić i zmieść każdy pyłek spod stóp.
Nie no spoko, ale trzy bańki na korty dla wąskiej grupy znajdziemy;) i 170.000 zł na nowe auto też znajdziemy;) Ehh aby nie było radni mało też nie kosztują, a ich efekty pracy to ho ho:)
Wszyscy się zadłużają. I miasta i kraj. Politycy i tak dostaną wypłaty, potem emerytury. Wszystko wyższe od dochodów biedoty, która ponosi koszty tej głupiej polityki. Ale że politycy są trochę cwańsi od plebsu, to tak to się będzie toczyło.
Czy w tym mieście są jeszcze mądre głowy, które potrafią wymieść ten bajzel z ratusza? Zwykły chłop jestem ale qrwa, krew się burzy, na to, co odpieryla się w tym mieście. Jest grupka radnych co jeszcze się odezwą, jak np. radna Jackowska, to próbuje jej się zamknąć "gębę". Imprezy pożal się Boże, ulice dziurawe, korki, na schronisko dla psów skarżą wolontariusze, awantura z piłką ręczną, podatki w górę, zarządzanie to przejmowanie usług z prywatnych rąk jak cmentarze, zamiast lotniczej majówki zbuduje nam korty tenisowe, zamiast naprawić spacerniak nad Małym Jeziorakiem to buduje trybunę dla podrzędnego klubu, a to molo? Co to qurwa ma być?
Najlepsze albo i najgorsze jest to, że jak mu (burmistrzowi) sie powie, to zaraz jęczy, że go ludzie hejtują. Takie ma ego. Żenujący typ jest. Krytyki nie może znieść, bo przecież jest nieskazitelny, wstawi jakąś małoistotną rolkę na Facebook i już mu klaszczą, a w pierwszej kolejności starsi co na niego w większości głosowali. Dla nich jest wszystko fajnie, bo siedzą na emeryturach.
Dawid to nie był dobry ruch. Na tej sprawie niestety straciłeś wizerunkowo. Doradzam, dogadaj się, nie brnij w konflikt.
Zobaczcie jak Mao Zedong potraktował radną, która była niesforna i wytykała mu matrixy z zarządzania miasta. Odważna to kobieta, a on postanowił zniszczyć jej życie. Wiecie, to oddaje skalę jego mściwości i charakteru. Zdziwieni? Teraz wyobraźcie sobie, że macie takiego szefa. Ja myślę, że siła gładkich słów na sesjach, jest wprost proporcjonalna do siły autorytarnych rządów.
Tylko nieliczni wiedzą jak dokuczają Ewie w życiu osobistym i zawodowym. Ona milczy, zaciska zęby i idzie do przodu. Ciągle namawiam ją, powiedz o wszystkim, może w końcu ludzie przejrzą na oczy. Pracownicy już odchodzą , kolejny dobry , z głową na karku zwija żagle z ratusza. Szkoda
Subiektywne uwagi Pani Ewy niestety nie wytrzymały zderzenia z prostą matematyką, kolejna próba manipulacji, powoływanie się na opinie rzekomo innych ludzi, których ci ludzie się wypierają nazywając to kłamstwem. Smutny i śmieszny jednocześnie cyrk "opozycji".
Ty słuchałeś sesji ? Sam burmistrz potwierdził, że dane podane przez radna są prawdziwe jednak nie zgadza się z ich interpretacją. To dwie różne kwestie. Dla kogoś 80 mln długu to przepaść a dla innego widmo powzięcia kolejnego kredytu w myśl zasady kredyty są fajne. Wczoraj radna wystąpiła rzeczowo , spokojnie . Widać rola babci służy po złagodniała .
Co to za rządy w ratuszu, że wykonawca swojej roboty musi upominać się o swoje pieniądze w Sądzie ? ! Na pensje burmistrza mają, a na inne wydatki już nie ? Co się dzieje ?
Tymczasem w Ostródzie miała miejsce wspólna wigilia trzech samorządowców: burmistrz, wójt, starosta . Wspólnie przygotowali piękną uroczystość świadczącą o współpracy między samorządami. W Ostródzie również nie kupują samochodu za 170 tysięcy, bo nie mają go wogóle i dają sobie radę . Czy o naszym burmistrzu można powiedzieć, że jest człowiekiem współpracy? Oszczędnym ?
tęczowi, czerwoni i wierzący w pięćdziesiąt kilka płci. Jeden na ZŁÓBEK bożonarodzeniowy mówi ŻŁOBEK.
Udostępnienie na sesji rady miasta nagrania z toczącej się sprawy sądowej, pochodzącego z akt postępowania, jest co do zasady bezprawne i może rodzić odpowiedzialność zawodową oraz cywilną.Jeżeli mecenas odtworzyła nagranie rozprawy znajdujące się w aktach sprawy, do którego dostęp mają wyłącznie strony i sąd, to NIE miała prawa udostępniać go publicznie na sesji rady miasta.Dostęp do akt sprawy przysługuje wyłącznie stronom i ich pełnomocnikom (art. 9 k.p.c.),wykorzystanie nagrania poza postępowaniem sądowym wymaga:zgody sądu i co najmniej pośrednio zgody stron, sprawa jest w toku, więc nie ma mowy o „rozliczaniu jej publicznie”.Wg mojej wiedzy jeżeli mecenas: odtworzyła nagranie rozprawy znajdujące się w aktach sprawy, do którego dostęp mają wyłącznie strony to może stanowić naruszenie prawa procesowego, naruszenie dóbr osobistych strony przeciwnej, naruszenie tajemnicy zawodowej radcy prawnego/adwokata, potencjalnie naruszenie RODO (jeśli padały dane osobowe).Tyle w temacie.
A może są już świadomi, że sprawa idzie na ich niekorzyść i szukają osoby, której przydzielą swoją porażkę ? Dobrze, że sądy rozpatrują na podstawie materiału dowodowego. Pomijam co słusznie zauważyła radna, że nikt nie skontaktował się z nią w celu wyjaśnienia czy taka rozmowa miała miejsce tylko od razu zrobiono teatrzyk. Mało to profesjonalne.
Dokładnie, publiczne odtworzenie nagrania lub ujawnienie treści zeznań toczącej się sprawy (np. w internecie, na spotkaniu, w mediach) jest co do zasady zakazane.
80 mln długu z czego się cieszyć ? Za kadencji Kopaczewskiego wzrost o 120 procent! Do czego to zmierza ? Choćby po mnie potop ?
Ta cała pseudoafera ma za zadanie odwrócić uwagę od kiepskich wyników finansowych miasta. Tylko tym razem to strzał w kolano, bo trzeba być wyjątkowym ślepcem, żeby nie widzieć że nasza radna mocno ochłonęła, jej wypowiedzi są z goła inne od tego co było kiedyś. I to co jest niepodważalne to jej wiedza o budżecie. Tylko nieliczni w tej radzie mają odwagę i potrafią celnie ocenić rzeczywisty stan finansowy miasta.
Warto też się dowiedzieć ile spraw sądowych toczy się przeciwko urzędowi miasta . Ile spraw już przegrano! Tym raczej ratusz się nie chwali, a z mojego źródła wiem, że przytoczona sprawa nie jest tą jedyną.
Warto też, aby radni dokładnie przyjrzeli się, ile pieniędzy publicznych trafia na obsługę prawną – zwłaszcza jeśli ta sama osoba obsługuje kilka jednostek samorządowych, pobiera wynagrodzenie z „iławskiego garnuszka” i jednocześnie pełni funkcję przewodniczącej rady nadzorczej. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, ile kosztuje ich taka obsługa i jakie realne korzyści z niej wynikają. Jeśli z tej drogiej obsługi prawnej samorząd nie ma pożytku, a w zamian dostaje publiczne ataki na radnych, to znaczy, że coś jest głęboko nie tak. Samorząd to nie prywatny folwark prawników, tylko wspólnota mieszkańców, którzy płacą i mają prawo wymagać profesjonalizmu, pokory i trzymania się swojej roli.
Administracja publiczna ma obowiązek zachowania bezstronności i neutralności, co oznacza, że urzędnicy – w tym radcy prawni urzędu – nie mogą angażować się w publiczne ocenianie, pouczanie czy dyscyplinowanie radnych. Radny pochodzi z wyboru mieszkańców, a prawnik urzędu jest jedynie pracownikiem lub zleceniobiorcą opłacanym z publicznych pieniędzy. Publiczne ruganie radnego przez prawniczkę urzędu to nie „opinia prawna”, lecz demonstracja władzy, na którą administracja nie ma mandatu. To jest naruszenie zasady bezstronności administracji i wyjście poza zakres obowiązków służbowych.Radni powinni poważnie rozważyć wyciągnięcie konsekwencji, w tym wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec prawniczki, która zamiast doradzać w granicach prawa, publicznie ocenia przedstawicieli organu uchwałodawczego. To rada gminy jest organem kontroli, a nie obiektem urzędniczych połajanek.
Ręka,rękę myje, budżet jest zły, zadłużamy, podnosimy pensje burmistrzowi,który jest zly
Czy radni odniosą się do publicznego linczu na swojej koleżance, Ewie? Jako wyborca STANOWCZO SPRZECIWIAM SIĘ PUTINOWSKIM METODOM ZASTRASZANIA I ZAMYKANIA UST RADNYM!!! Przegiął Pan, Panie "burmistrzu". Tak zwyczajnie, po ludzku, po "samorządowemu", publicznie "ZGWAŁCIŁ" Pan mandat radnego, który daje mu prawo pytać, przepraszać, wątpić w wypłacalność (nie ma na bieżąco dostępu do konta bankowego), a Panu żadnego prawa do tego, by wierzyć w to, co ktoś powiedział, nawet w sądzie. Ma Pan jakieś nagrania tych rozmów? Jakieś dowody? Czy tylko to, co zostało zaprezentowane? Jeśli tak, to i tak nie zgadzam się, na publiczne poniżanie radnego, jakiegokolwiek, nawet takiego niskich lotów. Stop takiej władzy.
Spokojnie ,bez obaw, cierpliwości , Burmistrz wraz ze swoją załogą powoli wszystko rozp.......
Miasto się rozwija, dobre! Specyficzne poczucie humoru ma nasz burmistrz. To jednak Toyota musi być? Czemu nie Dacia? Przecież tym też można bezpiecznie jeździć. Czy Iławe stać na takie Bizancjum? Jakie miasto taki samochód, chyba nikt o zdrowych zmysłach nie powie że Iława się w ostatnich latach rozwija. Ludzie, zróbmy coś z tą pseudo władzą.
Zadufany, butny, przekonany o swojej wielkości, maniak zasiada w ratuszu i zawzięcie gryzie każdego, który ma inne zdanie na temat miasta, budżetu a przede wszystkim jego "rządów". Co za typ!
jako folwark sie rozwija, jest dobrobyt przy korycie.
Trzymajcie się EWY, przecież ta pani jest po skończonej pewno SGH w Warszawie. Należy ją zrobić w końcu burmistrzem albo co najmniej przewodniczącą, a nie ta cwaniara
Moim zdaniem Rada Miasta powinna mieć własnego, niezależnego prawnika. Nie może to być osoba podległa burmistrzowi. Karygodne jest to, że radca prawny wygłasza własne oceny – nie taka jest jej rola. Podkreślam: odkąd prawnik jest zatrudniony przez Urząd Miasta i pozostaje w zależności służbowej od burmistrza, nie powinien pełnić funkcji doradczej dla Rady Miasta.
Rozwiń myśl o prawniczce , z chęcią poczytam.
Ewka dziś zapunktowała. Dobór słów, niepodważalne cyfry z budżetu dały konkretny przekaz ! Miasto tonie w długach.
Prawnikiem Iławy jest specjalistka od kościelnych rozwodów, to jest dopiero ewenement! Trzymajcie się i radzę sprawdzić co sądzą o nie u nas w Urzędzie - pozdrawiam z Lidzbarka Welskiego.
Co roku to samo, kredyt zaufania od 6 lat
Szanowny panie...... "Burmistrz" w tym padole jak ktoś dobrze napisał, miasto budżetówki i emerytów , kompletnie nic dla młodych ludzi żadnych perspektyw . Galeria za galerią, zakładów pracy brak , miasto ma więcej długów niż pan włosów na głowie i za pana zadów stacza się lawinowo. Weź się Pan za robotę !!!!!!Pani radna ma 100% racji, sugerując iż nie było gorszego . Jestem tu co roku i widzę że ludzie nie tylko w rozmowach mają pana dosyć. Pozdrawiam Zbychu z Texasu.
A uwzględniono tojote za 180 tysiecy względem podniesienia podatków mieszkańcom ?
To jest jakaś alternatywna rzeczywistość …
Ma dupet ten pseudo burmistrz. Tego nie da się czytać, bo aż trudno uwierzyć co się tu odp...
Miałki Burmistrz nich odda swoją wypłatę
To typowe zachowanie dla Kopaczewskiego. Co daje nadzieję , to absolutny sprzeciw takim praktykom ludzi z jego komitetu. Obnaża się z niskich pobudek i daje argument, że mentalnie nie dorósł do roli burmistrza.
Zgadzam się oświadczenie Pani mecenas było lekko śmieszne. Radna wybrnęła z tego doskonale! To co próbowali zrobić na uroczystej sesji to nic innego jak odwet za bardzo dobre oświadczenie ws budżetu. Oddać do Sądu niech przepraszają.
Jakby radna Ewa była sprytna to wzięłaby prawnika i zgrilowała oboje. Raz, że nie mają oprócz słów tego kolesia żadnych dowodów a to jest słowo przeciwko słowu. Dwa, jak można w taki sposób potraktować radnego? To było zastraszenie czy co?
Woli grillować niewygodną radną. Dziwie się, że pani mecenas na to poszła. Wystarczyło pouczyć radnych żeby uważali na słowa. Odtwarzanie z zeznań z sądu, to trochę grubo już.
Proponuje jeszcze 4 mola, ale na dzialce Burmistrza, Ilawa to miasto budzetówki i Emerytów, nie zadnych perspektyw dla młodych, zostanie tylko szpital, aby leczyć Starszych mieszkańców, takie to są inwestycje.
do Mozambiku hipopotamów pilnować.
To co robić? Emerytów, będących kulą u nogi dla takich młodzianków jak ty, wysłać przymusowo na Madagaskar? Zgodnie z podobnymi, przedwojennymi planami kogoś innego wobec kogoś innego? Tylko pamiętaj mieszkańcu, ze ty też kiedyś, jak dobrze ci pójdzie, zostaniesz emerytem. I wtedy o tobie jakiś smark z taką samą pogardą jak ty dziś o obecnych emerytach, będzie pisał o tobie jako o przedstawicielu osób całkowicie zbędnych i właściwie pasożytujących na młodej tkance użytkowników przyszłego tik-toka. Będzie przyjemnie? I skoro Iława to miasto tylko pogardzanej przez ciebie budżetówki i emerytów, co ty młody herosie robisz w tym mieście? Domyślać się można, że w pogardzanej przez ciebie budżetówce -nie pracujesz? To co robisz, skoro poza budżetówką nic tu nie ma? Pasożytujesz jako młody byczek np. na koszt mamusi emerytki z dawnej budżetówki? A co zrobiłeś młody płaczku, ażeby samemu zbudować sobie perspektywy dla swojej przyszłości? Czego się nauczyłeś i jaki masz kwalifikacje?