(Fot. archiwum własne, zdjęcie ilustracyjne.)
Podsumowania starego – 2025 roku trwają w najlepsze. My na portalu www.infoilawa.pl tradycyjnie rozpoczynamy je od sprawdzenia, jak w trakcie minionych 12 miesięcy zmieniła się liczba iławian.
Liczba mieszkańców – jedna z podstawowych danych demograficznych, opisująca potencjał społeczny i gospodarczy danego miasta; to jej przyglądamy się w pierwszej kolejności.
Sprawdzamy więc, ile osób widniało w ewidencji ludności Miasta Iławy według stanu na 31 grudnia 2025.
Jak podała nam Kierownik Wydziału Spraw Obywatelskich Pani Beata Kurnikowska, Iława zakończyła stary rok, mając dokładnie 30 277 mieszkańców, z czego 29 905 to osoby zameldowane na pobyt stały, a 372 – czasowy.
Kluczowe jest tutaj także porównanie do poprzedniego roku. Przypomnijmy więc: według stanu na 31.12.2024r. w Iławie były zameldowane łącznie 30 554 osoby. To oznacza, że ostatni rok przyniósł spadek liczby iławian o 277.
Stały, niepokojący trend spadku liczby mieszkańców utrzymuje się, ale ten ubytek w roku 2025 był mniejszy niż w poprzednich latach (na przykład w roku 2024 Iława straciła 328 mieszkańców, w 2023: 302, a w 2022 liczba iławian zmniejszyła się aż o 533!). Gdyby w minionym roku nastąpił tak duży ubytek jak w 2022, to ocieralibyśmy się już o spadek poniżej 30 tysięcy mieszkańców. Tę granicę już przekroczyła sąsiednia Ostróda – dla porównania podamy, że miniony rok przyniósł tutaj spadek liczby mieszkańców o około 400 do poziomu 29 545.
Red. kontakt@infoilawa.pl.








21Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Żeby , te badanie czy to podsumowanie miało sens, trzeba by zestawić te informacje razem z ilością mieszkańców w gminie, bo część tych ubywających osiedla się poza granicami miasta, ale w obrębie 5 km jak Kamień, Szałkowo, Nowa Wieś, Wikielec itp
a ty na suburbiach czy w centrumie?
To akurat całkowita prawda. Z różnych, często rozbieżnych danych statystycznych wynika, że obecnie w Polsce tylko od 8 do 17% mieszkańców wsi utrzymuje się bezpośrednio z rolnictwa. Czyli reszta to w większości egzystencjonalni "mieszczuchowie", którzy miasta z różnych powodów opuścili, ale są w nich zakorzenieni. Lub też mieszkają od zawsze na wsiach, ale z ich specyfiką gospodarczą od dawna nie mają nic wspólnego, pracując w sąsiednich miastach. Jest to tendencja widoczna na całym świecie w państwach, które już osiągnęły dość wysoki poziom rozwoju. Tylko trwają spory czy z tej tendencji należy się bardziej cieszyć lub smucić. Moja skromna opinia jest taka, że niech ludzie sobie mieszkają tam gdzie chcą i gdzie im wygodniej. A ze zmniejszającej się populacji nie ma sensu robić wielkiego larum. Większą tragedią dla świata był jej gwałtowny, niekontrolowany wzrost w XX wieku. Ze wszystkimi jego negatywnymi konsekwencjami. A w Iławie na chodnikach będzie po prostu nieco więcej miejsca..
Ja bym budował mola, mosty na wyspę, kamperowiska na wyspie i zero przemysłu - to z pewnością zwiększy ilość zostających w mieście ludzi. Na koniec bym upiekł rogaliki i wrzucił rolkę na facebook.
A po co szukać takich bzdur w necie?
Halina- wiesz co to jest rolka na facebook? Nie? Jak masz internet (a zakladam, że masz -inaczej bys nie pisała) to maks 1 minuta wyszukiwania co to rolka na facebook. Chyba, że udajesz glupa.
rolkę po papierze to się wyrzuca do śmietnika
trzeba wreszcie wybrać mądrze - gdybyśmy mieli posła z Iławy - nie ważne czy pis czy peo czy inna lewco-prawica - byle ktoś kto miał układy - to by zrobił coś dla siebie i miasta, regionu.
"Wersal" na forum się skończył. Idiota franuś niżej (i wyżej również) już się przywlókł. I zaczyna swój codzienny, rytualny, debilny bełkot. PS. Dzięki franusiu za twoich (i tylko twoich) 29 czerwonych łapek (sobie skromniś postawił tylko 23 zielone)... Na ciebie durniu zawsze można liczyć. A na temat omawiany na forum oczywiście jak zwykle ani me, ani be, ani kukuryku? Rozumku kretynkowi brakuje?
35-ty jak chcesz dzwonić po służby to spróbuj dzwoneczkiem.... TWY kandydat na dwugodzinnego prezydenta poszedł do pubu faszysty na piwo.
"Wybrać mądrze", zupełnie nieważne kogo. Bardzo "inteligentna i porywająca" sugestia... Czyli kolejny zwolennik układzików, szemranych znajomości, tzw. baletów dla elity decydentów w lokalnych zajazdach z pokojami gościnnymi, załatwiania wszystkiego pod tzw. stolikiem z sitwą znajomków, wożenia do Warszawy wędzonych węgorzy złowionych podobno wcześniej w pięknym Jezioraku i butelek droższej gorzały. Już to kiedyś ćwiczono. Ze skutkami raczej marnymi. No i oczywiście najlepiej byłoby, abyś tym posłem "ja wszystko mogem", został właśnie ty? A po kilku latach, jak to często w takich sytuacjach bywa, zapuka do twoich drzwi o godz. 6 rano pan prokurator w towarzystwie grupki umundurowanych panów, nieskorych do porannych żartów...
z zakładu karnego ubyło
Jeszcze więcej apartamentowców niech budują za miliony dla warszawki.
puknij się dekiel.
Najwyraźniej poniższy ogłupiały smarku nie miałeś okazji zasmakować miodu tzw. socjalizmu. Albo jeszcze czegoś gorszego. Przedrzyj się może np. do Korei Północnej i pomieszkaj tam kilka lat. Wtedy zaznasz wszystkich przyjemności oraz smaku miodu wzorcowego nie- kapitalizmu. Tylko uważaj, aby ten ukochany przez ciebie system bokiem ci nie wyszedł. A może nawet nie zakończył ci egzystencji na ziemskim padole. Okazji ku temu będziesz miał tam wiele.
Ludzie chcieli kapitalizmu, to teraz mają ten miód. Nie pomyśleli, że wolny rynek, to prawo silniejszego.
Nie ma się co dziwić.. młodych ludzi nic tu już nie trzyma.
puknij się w dekiel.
Czyli w Iławie jest tylko praca "nienormalna"? I ten ciągły, bolesny i rozdzierający jęk, że "młodych ludzi już tu nic nie trzyma"...Tak jakby oni robili miastu wielką łaskę, że jeszcze tutaj łaskawie są. A czego czekują młodzi ludzie? Że miasto (czyli inni jego mieszkańcy) będą młodym podsuwać przeróżne kęski pod gębusie, kiedy oni bedą wyłącznie zabawiać się tik tokiem? A może czas się usamodzielnić i samemu zadbać o swoją egzystencję, nie czekając biernie w chałupie aż im ktoś załatwi "normalną" (czyli miłą, łatwą, przyjemną i przede wszystkim sowicie popłatną) pracę? A co młodzi ze swojej strony oferują lokalnej społeczności, od której oczekują "normalnej" pracy? Jakie swoje wykształcenie, jakie umiejętności, jakie kwalifikacje, jakie pasje i zainteresowania? A może chcą tylko brać, ze swojej strony nie oferując miastu kompletnie nic?
Dokładnie. Właśnie moja córka zameldowała się w innym mieście bo u nas nie było normalnej pracy.
No, to jeszcze parę lat i gasimy światło.