(Fot. archiwum własne, zdjęcie ilustracyjne.)
Iławscy policjanci skierowali do sądu dokumentację zgromadzoną w sprawie bardzo niebezpiecznego incydentu z fajerwerkami, do jakiego doszło w sylwestrową noc w Iławie.
Z informacji przekazanych nam przez świadka zdarzenia wynika, że w sylwestrową noc, tuż przed północą, w centrum Iławy, obok restauracji Kaper, nieletni odpalali fajerwerki. Według mężczyzny to 12-latkowie.
Niestety, w pewnym momencie doszło do wypadku. Odpalona petarda trafiła prosto w twarz postronnego, przechodzącego wraz ze znajomymi mężczyzny! Pokrzywdzony nie uniknął obrażeń, trafił na szpitalny oddział ratunkowy w Iławie, gdzie go opatrzono.
- Mężczyzna złożył ustną skargę o przestępstwie ściganym z oskarżenia prywatnego. W trakcie czynności policjanci ustalili, że na placu między lokalami gastronomicznymi nieznane osoby nieumyślnie spowodowały naruszenie czynności ciała mężczyzny w ten sposób, że wystrzeliły petardę, która trafiła go w policzek, powodując ranę oraz ukruszenie zęba. Policjanci sporządzili dokumentację, po czym wysłali ją do sądu
– przekazała nam asp. szt. Joanna Kwiatkowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Iławie.
Jak dodała, policjanci zabezpieczyli zdjęcia i informacje na temat sprawców przekazane przez pokrzywdzonego, a ponadto monitoring.
Ponieważ mowa jest o osobach poniżej 18. roku życia, sprawę rozpatrzy sąd rodzinny i nieletnich. Rzeczniczka iławskiej policji przekazała nam, że w takiej sytuacji to właśnie sąd decyduje o dalszych losach sprawy i ewentualnie o zakresie zadań zleconych policji.
A dlaczego przestępstwo ma być ścigane z oskarżenia prywatnego, a nie publicznego? O ten wątek również dopytaliśmy, bo wzbudził on wśród osób, które zgłosiły nam sprawę, niemałe kontrowersje.
- Skarga została przyjęta na podstawie art. 157 par. 2 Kodeksu karnego: "Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2". W takiej sytuacji, zgodnie z par. 4 art. 157, "ściganie przestępstwa [...] odbywa się z oskarżenia prywatnego, chyba że pokrzywdzonym jest osoba najbliższa zamieszkująca wspólnie ze sprawcą"
– powiedziała asp. szt. Joanna Kwiatkowska.
Skutki incydentu to w przypadku pokrzywdzonego ból, stres i niemałe koszty naprawy uzębienia, natomiast w przypadku nieletnich: konflikt z prawem. Całe zdarzenie pokazuje, jak poważnym zagrożeniem są materiały pirotechniczne, zwłaszcza w rękach dzieci i osób, które nie mają odpowiedniej wiedzy, jak się nimi bezpiecznie posługiwać.
Red. kontakt@infoilawa.pl.









9Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
W kask od motoru
Ciekawe w co zaopatrzono poszkodowanego
Szkoda komentować.
Kto takim siurkom 12-to letnim sprzedał petardy? To raz, dwa- co robili sami tuż przed północą? Rodzice pewnie mieli w dupie co ich dzieciaki robią. Typowe.
U Lubawiaków też kiepsko, a tacy niby tradycyjni.
Do tego kiepsko idzie ta hodowla, bo dzieci coraz mniej.
Takie są skutki hodowli dzieci, a nie wychowywania.
Przecież kupić mógł ktoś pełnoletni.