Handel detaliczny to jedna z tych dziedzin gospodarki, które ulegają obecnie dynamicznym zmianom – i charakteryzują się zaciekłą konkurencją. Zamknięcie sklepu GS-u na ulicy Niepodległości w Iławie, który działał tutaj od 26 lat, to właśnie efekt tych zjawisk.
Sklep działał pod szyldem „groszek“, a należał do Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” w Iławie.
Swoich ostatnich klientów obsłużył w sylwestra i z końcem starego roku zakończył wieloletnią działalność.
- Ogółem nasza Gminna Spółdzielnia cieszy się stabilną sytuacją na rynku, mogę powiedzieć, że śpimy spokojnie – skomentowała dla naszego portalu prezes iławskiego GS-u Natalia Kaniuka. – Natomiast w tej konkretnej lokalizacji działalność okazała się nierentowna. Pojawiła się nowa konkurencja, stosunkowo niedawno otwarto „Żabkę“ i „Borysa“, a wielkopowierzchniowy market w pobliskiej galerii istnieje od dawna. Do tego dochodzą wysokie koszty działalności – dlatego zapadła taka decyzja. Nasz sklep na ulicy Niepodległości działał od 1999 roku. Sama jako 16-latka właśnie w tym sklepie rozpoczęłam swoją 3-letnią praktykę zawodową. Była to moja pierwsza praca, a w spółdzielni jestem do dzisiaj – wspomina pani prezes.
GS zaprasza do swoich pozostałych sklepów.
- Obecnie mamy ich łącznie 12, w Iławie, ale też w miejscowościach na terenie gminy wiejskiej – mówi Natalia Kaniuka.
Iławski GS nadal prowadzi też bardzo dobrze znaną w całej okolicy piekarnię przy swojej siedzibie na iławskim Gajerku.
Red. kontakt@infoilawa.pl.









29Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
W Iławie wszystko pada,sklepiki ,targowisko, nawet lumpeksy.chcieliscie Tuska to macie
PCK, CPK i te inne skróty wręcz.
największym szkodnikiem jest 35-ty wyborca dupiarza tęczowego i orędownik ormowców, sfraniały liczyłapkin nieszczęsliwy. Będziemy go rekomendować do medalu z kartofla przesiąkniętego fetorem z ziemniaczanki
To właśnie ten okropny Tusk kompletnie zaniedbał miejscowe targowisko? A gdyby premierem był nadal posiadacz ziemski Morawiecki M. , to ono obecnie kwitłoby? Bo za jego panowania jakoś również nie chciało kwitnąć. A może za iławskie targowisko raczej odpowiada jego właściciel, który ma je tam, gdzie ma? Padające lumpeksy to też sprawka tego Tuska? A może mieszkańców już stać na kupno nowych ubrań w normalnych sklepach? A nie w zatęchłych składowiskach starych szmat wyciąganych z blaszanych pojemników tzw. PCK? No i nawet sklepiki dorżnął ten okropny Tusk... Ale jak? Wprowadził dla ich dotychczasowych klientów kategoryczny zakaz wchodzenia w ich progi? Naprawdę? A zasypane obecnie śniegiem drogi i chodniki oraz mróz, to też robota tego wszechmocnego, paskudnego Tuska? Korki na ulicach Iławy również? Spadek ilości urodzeń nowych bobasów w całych okolicach to też jego podła robota? A to dopiero szkodnik z tego Tuska. Aż strach pomyśleć za co on jeszcze ponosi winę...
Chwila moment i GS-ow nie będzie. Za dużo biurokracji=za dużo biurowych ludków.....
Iławski GS ma bardzo dobre pieczywo. Tyle tylko, że normalnie pracującej osobie trudno jest je kupić. Po 15-tej nie ma szans. W dni poprzedzające dni świąteczne też często po 9 pieczywa już brak. Wygląda to trochę jak olewanie klienta.
a ta pani prezes to z kąt dziarn czy z dołów
z kątowni
Brygada uśmiechnijcie się działa i w naszym mieście.
debilny pacjent niepełnosprytny, sfraniały historyk iławski, wyborca dupiarza tęczowego i orędownik ormowców co chwila tforzy heretyckie i kloaczne dziełka SWE.
Jeśli chcecie, Drodzy Czytelnicy, dokładniej poznać poziom umysłowy i "intelektualny" rzecznika medialnego miejscowej tzw. uśmiechającej się brygady żulii braunowej, czyli bredzącego nieustannie na tutejszych forach trolla franusia-to wystarczy przeczytać jego kolejne, poniższe "dzieło literackie". Prawda że "imponujące"? Dalszy komentarz jest chyba zbędny. Franuś sam z siebie, własnym kloacznym bełkotem, daje świadectwo o swoim potencjale umysłowym. A jednocześnie swoją "twórczością" symbolizuje poziom intelektualny reprezentowanej przez siebie miejscowej "uśmiechniętej brygady" spod skrzydełek podnóżka cara z kremla, rozwydrzonego chuligana, zagorzałego naziola i żydożercy - grzegorza b., pseudonim "Sześć Boże". Wszyscy ci, którzy są ślepymi wyznawcami tego ponurego osobnika, po przeczytaniu poniższego franusiowego, debilnego, już setki razy prezentowanego na tutejszych forach bełkotu, mogą sobie wyrobić zdanie kogo ich idol tak naprawdę reprezentuje. Właśnie zastępy franusiów...
niżej fturczość historyka iławskiego, wyborcy dupiarza tęczowego , heretyckiego stwórcy kiszki stolcowej, salcesonu ozorkowego i jeziora serwatkowego, czyli liczyłapkina nieszczęśliwego wręcz.
Jaka brygada? Raczej V, antypolska kolumna. Dla wyjaśnienia... Nawoływana ostatnio na forach infoilawy tzw. uśmiechnięta brygada to miejscowa chuligańska bojówka pro-braunowych kiboli. A nawołuje ich tutaj ogłupiały debil franuś, dyżurujący jak pies przy budzie, braunowy troll bełkoczący niżej o godz. 16:59 swoje tradycyjne idiotyzmy. Oraz namiętnie stawiający sobie od razu całe stada zielonych łapek, a innym- wiadomo jakie. Dziwić się tylko można redakcji infoilawy, iż godzi się, aby jej fora były skrzynką kontaktową i tubą nadawczą dla brunatnej (i przy okazji tępej) sfory smarkatej żulii prowadzonej jak stado bezmyślnych baranów przez antypolskich i antynarodowych, faszyzujących politykierów różnych szczebli, ślepo oddanych kremlowskim rubelkom. Płynących do nich różnymi dziwnymi drogami w imię zdrady naszego państwa. Jeśli redakcja infoilawy chce nadal udawać ślepą na ten problem, to sama w ten sposób wydaje o sobie opinię. A to już w obecnej sytuacji wokół nas, nie są żadne żarty.
Teraz niestety po paszę do biedronki
a może do Biedronia a po robaki do unii
Dobra mina do złej gry na podleśnym też zamknęli, zresztą lokalna piekarnia a po pracy w ich sklepach nie masz szans kupić chleba taka polityka . .
Z tego co wiem to sklepy na podlesnym i na niepodleglosci nie byly wlasnoscia GS a chleb kupuje bez problemu. Lepiej najpierw rozeznac sie w sytuacji a dopiero pozniej komentowac. No coz taka nasza narodowa cecha.
no to 35-ty nie stękaj i nie kwękaj tylko zasuwaj za mydłem i powidłem na ekologiczne unijne robaki wręcz.
Bardzo słusznie zauważyła pani prezes, ze zarządcy Gminnych Spółdzielni - "śpią spokojnie". Tak spokojnie jak i podobne im słynne "Chciołem, ale Społem". Śpią ciągle i śnią o dawnych czasach sprzed grubo ponad 30 lat, gdy ich sklepiki nie miały praktycznie większej konkurencji. I przespali długie chwile, gdy ta konkurencja się pojawiła i pozostawiła ich daleko w tyle. W efekcie GS jak i śpiące ciągle Społem, pozostały z plajtujacymi dziś, najczęciej ponurymi i zapuszczonymi sklepikami, które sprawiają dziwne wrażenie, jakby były scenografią do filmów dziejących się w epoce późnego Gierka i wczesnego Jaruzelskiego. I jeśli jeszcze gdzieś egzystują, to tylko dzięki sile przyzwyczajenia ostatnich odwiecznych klientów, pamiętających jak kiedyś stali przed tymi sklepikami w długich kolejkach za przysłowiowym mydłem i powidłem. Których wtedy wszędzie brakowało. A których dziś równie wszędzie w bród i w o wiele sympatyczniejszych okolicznościach niż zaniedbane sklepiki GS-u.
Bardzo trafny komentarz. Zaścianek, pierdzistołki i kółko wzajemnej adoracji.
Lepiej było za komuny. Konkurencji nikt nie znał. PZPR (Państwowa Komisja Cen ) ustalała ceny na towary. Np. 1 kg cukru kosztował 10,50 zł w Warszawie, Świnoujściu, Zielonej Górze, Iławie - w całej Polsce. Racja stanu była jedna - Partia zawsze miała rację. Co kilka lat było mordobicie na ulicach, zmieniali wtedy Pierwszych Sekretarzy za aprobatą Komisji Europejskiej w Moskwie. Przepraszali Naród i szli bo przodu.
Kierowniczka odeszła i sklep po roku padł, nie odpowiednie osoby na stanowisku
Miejmy nadzieję, że te Panie nie chwycą się za skalpy. Wiemy już przynajmniej, że z jednej strony fruwałoby rude upierzenie. Maść strony drugiej jest, jak na razie, tajemnicą.
Nie mnie oceniać czemu upadł. Jest wyjaśnione w artykule że powstały nowe konkurencje i to za pewne było przyczyną. Myślę ze jak by byla poprzednia załoga to i tak predzej czy pozniej by upadł bo niestety czasy są trudne i wiele sklepów sie zamyka
Pani Joanno, to czemu sklep upadł?
Najwyraźniej każda z Pań miała swoją ulubioną i preferowaną Miłą Kierowniczkę. I któż Wam teraz dogodzi?
Nie zgadzam się. Bylam tam stalą klientką do tej pory i musze powiedziec ze zmiana była dobra. Miłe panie. Czuć było fajną atmosfere,było wszystko w sklepie
Szkoda , tak to jest jak pozbywa się starych pracowników a wraz z nimi klientów sklep staje się nie rentowny .
Polskie sklepy i firmy się zwijają...