Jak to jest z tym przebywaniem na lodzie - jest dozwolone, czy niedozwolone? Po tej czwartkowej interwencji w Iławie zapytaliśmy o to rzeczniczkę iławskiej policji. (Fot. Info Iława.)
Czy obecność człowieka na zamarzniętym akwenie powinna budzić niepokój? Prawidłowa odpowiedź to zapewne: to zależy... Zdarza się, że ktoś źle ocenił grubość lodu i ten się pod nim załamuje. Ale bywa też, że przebywającej na lodzie osobie tak naprawdę nic nie grozi.
Zdrowy rozsądek i bliższe przyjrzenie się danej sytuacji - to zapewne najlepsza rada, jak się zachować, gdy jesteśmy świadkami.
W czwartek, 8 stycznia, około godziny 10:30 zaniepokojeni mieszkańcy zgłosili policji obecność człowieka na lodzie na Jezioraku w okolicy Grand Hotelu Tiffi w Iławie. Zaalarmowany patrol szybko pojawił się na miejscu.
O przebieg i finał interwencji zapytaliśmy asp. szt. Joannę Kwiatkowską, oficer prasową Komendy Powiatowej Policji w Iławie.
- Okazało się, że pan, który chodził po lodzie, to wieloletni wędkarz lodowy, bardzo dobrze przygotowany. Sprawdził grubość pokrywy lodowej i po prostu łowił ryby. Policjant porozmawiał z nim i udzielił jedynie pouczenia, aby mężczyzna dbał o swoje bezpieczeństwo - powiedziała. - Zaniepokojonym świadkom, którzy zgłosili tę sytuację, chodziło tylko i wyłącznie o życie i zdrowie tego mężczyzny. Warto przy tym wiedzieć, że samo chodzenie po lodzie nie jest karane.
Jednocześnie wszystko zależy od okoliczności danej sytuacji i zachowania konkretnej osoby. Zakłócanie porządku, wciąganie na lód innej osoby albo zabawy, które narażają innych na utratę zdrowia lub życia - jak najbardziej mogą się skończyć pociągnięciem do odpowiedzialności za wykroczenie albo przestępstwo.
- Co do zasady policja przyjmuje, że nie powinno się wchodzić na lód cieńszy niż 10 cm. Właściwy ubiór i wyposażenie w linkę asekuracyjną to podstawa. Najlepiej też nie wybierać się na zamarznięte akweny samotnie.
g
Red. kontakt@infoilawa.pl.
Zdjęcia: Info Iława.








18Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
To nie dziwcie się, ze potem ludzie nie reagują i płacz! Jak ktoś się zmartwi losem obcego człowieka to dostaje wiadro pomyj na łep! Chory świat!
"Ludzie to jednak okropnie okrutne i bezduszne bestie. Zero empatii. Zamiast robić w celach ratunkowych w opisywanym wyżej wydarzeniu - rybom sztuczne oddychanie, to wyciągali je z wody reklamówkami, żeby zawlec je do domów, usmażyć i pożreć. Albo zamarynować w galarecie. Ryby kiedyś niechybnie wezmą odwet..." Jpdle! Sztuczne oddychanie rybom? Reklamówki? Galareta? Ale, że ryby wezmą na nas SWY odwet m, to już jest odlot absolutny. Będą nas wciągać do wody, atakować, smażyć na patelniach SWYCH i potem w galaretę? Jpdle! 35-ty sam dla siebie jest niedoścignioną konkurencją, ale ten POWYŻSZY diament słowolejstwa i herezji W SWEJ POSTACI wchodzi do kanonu złotych myśli Bredzisława TUTEJSZYCH FORÓW i ma spore szanse na podium. Sztuczne oddychanie rybom? A może zrealizować jeden z postulatów wściekłych i nadać rybom obywatelstwo? I wtedy wzywamy Pogotowie ratunkowe i po sprawie.
35-ty jak robisz rybom sztuczne oddychanie, to uciskaj nie za mocno tak żeby flaki im .... tyłem nie wylazły. A jak dmuchasz do pyska , to nie przesadzaj z ciśnieniem żeby im rybie oczy nie wylazły z gałek a tobie oczy TWE, oraz żeby rybom skrzela nie popękały wręcz. Ponadto przetrzyj okulary SWE i nie pomyl płetwy ogonowej z odbytową , Pamiętaj Primum non nocere.
W celach ratunkowych serwatkowy świniopas z sali nr 35 był poddawany przeróżnym zabiegom takim jak sztuczne oddychanie, wyciąganie z wody w reklamówce a następnie marynowanie w galarecie, nakłuwanie odwłoku, oklepywanie patelnią. Mimo całej empatii i zaangażowania personelu oraz egzorcysty nie udało się wygonić z jego głowizny upiornych i permanentnych krzyko-strachów konfiarzy-zadymiarzy. Natomiast uporczywie wyskakujące w jego laptopie ohydne okienka majster „złota rączka” pozabijał młotkiem.
Już w niedzielę ktoś łowił na lodzie między wyspą a Omegą.
To tak zwany "amator świeżych ryb", a ludzie już panikują.
Nie wiem kto to 35ty i za bardzo mnie to nie interesuje.
a może to 35-ty łowił reklamówkami z jeziora serwatkowego?
Kiedyś można było pobiegać na nartach biegowych, jeździły bojery a nawet samochody.Może miasto powinno w jakiś sposób informować mieszkańców o możliwości wejścia na lód (?)Inaczej - zakaz.
"chodzenie po lodzie nie jest karane" - jeszcze...
Szkoda, że piszący artykuł nie wspomniał, iż na lodzie przez 20 min leżał tylko plecak..
To czyli co??nie reagować??na to wychodzi!!!, a wędkarz niby taki doświadczony a gdzie linka zabezpieczająca? w razie ?bo na zdjęciu nie widać.Pouczają wszędzie żeby reagować na wszystko co może zaniepokoić a okazuje się że ……
Teraz nawet na rybach nie można spokojnie odpocząć.
Ludzie opanujcie się z tymi zgłoszeniami!!! Niedługo będziecie wzywać policję jak zobaczyć je kogoś na trawniku! Zgłaszający powinien mandat dostać żeby mu wybić z głowy konfidenckie zapędy!
Nie o znieczulicę tu chodzi, a elementarny zdrowy rozsądek.
Mandat? Chyba za przekroczenie piękności… a potem, że znieczulica ludzka… hipokryci
Bibi, buda.
dwa debile - jeden na lodzie drugi ty....