(Fot. PKP Intercity. Pociąg do podróży/FB.)
Jesteśmy miastem z ważnym kolejowym węzłem – a zatem korzystajmy! Czy w te ferie gdzieś się wybieracie? Popularnym kierunkiem będą z pewnością Tatry z „zimową stolicą Polski” - Zakopanem.
Sprawdziliśmy, jak wyglądają możliwe połączenia kolejowe znad Jezioraka.
Zgodnie z zapowiedzią PKP Intercity, w połowie grudnia kursowanie rozpoczęły bezpośrednie pociągi Express InterCity Premium między Trójmiastem a Zakopanem – obsługiwane przez Pendolino. Czas przejazdu ze stacji Zakopane do Gdańska Głównego wynosi tylko niecałe 7,5 godziny.
Natomiast z Iławy – skąd odległość do Zakopanego mierzona kolejowym szlakiem wynosi 637 km - podróż tym uruchomionym w grudniu Pendolino trwa dokładnie 6 godzin i 25 minut. Start podróży o 12:53, na miejscu jesteśmy po 19:00.
Powrotne Pendolino, które wyrusza o godzinie 08:57, jest jeszcze szybsze – podróż do Iławy trwa tylko 6 godzin i 5 minut.
To bardzo sprawne połączenie, ale Pendolino do tanich nie należy. Jeśli nie uda się nam upolować żadnej okazji, to za jeden normalny bilet z Iławy do Zakopanego zapłacimy aż 225 zł.
Tańsze są – również bezpośrednie – pociągi TLK, ale tutaj już podróż trwa dłużej. Pociąg „Małopolska”, który odjeżdża ze stacji Iława Główna o godzinie 07:01, zawiezie pasażerów „pod samiuśkie Tatry” w 9 godzin i 15 minut.
Natomiast nocne połączenie TLK „Karpaty” (odjazd o godzinie 21:15) pokonuje drogę z Iławy do Zakopanego w 8 godzin i 47 minut.
Normalne bilety w drugiej klasie kosztują odpowiednio 90 i 93 złote.
Jak widzimy, „coś za coś” - albo krótszy czas przejazdu, albo niższa cena. Faktem jest, że na brak dojazdu z Iławy do jednej z najpopularniejszych zimowych destynacji w kraju nie możemy narzekać.
Red. kontakt@infoilawa.pl.






