Na wtorkowym spotkaniu z protestującymi mieszkańcami.
To był głośny temat w połowie 2024 roku. Wtedy sprzeciw mieszkańców, którzy zdecydowanie protestowali przeciwko temu, aby Iławskie Wodociągi zamknęły prowadzącą w kierunku lasu odnogę ul. Wodnej, która przecina teren miejskiej spółki, okazał się skuteczny. Dziś spółka ponownie przymierza się do zamknięcia tej drogi – mieszkańcy znów protestują, ale tym razem nie mogą liczyć na poparcie burmistrza, który przyznaje, że w tej sprawie zmienił zdanie.
Argumenty władz miasta są tym razem "ciężkiego kalibru" – dotyczą bezpieczeństwa ujęcia wody pitnej dla kilkudziesięciu tysięcy osób w kontekście napiętej sytuacji geopolitycznej.
Mieszkający w pobliżu siedziby Iławskich Wodociągów (IW) mieszkaniec, którego można uznać za lidera protestu, w skierowanym do radnych zaproszeniu na wtorkowe spotkanie zorganizowane przy siedzibie IW na ulicy Wodnej, alarmował, że "decyzją władz miasta i Iławskich Wodociągów planuje się odebranie mi podstawowego prawa dojazdu do mojego własnego domu".
Nazwał to dramatem swoim i swojej rodziny.
- To również odcięcie mieszkańców południowej części miasta od ulubionych terenów leśnych i rekreacyjnych – napisał mieszkaniec w krótkim liście, odczytanym na sesji przez przewodniczącą rady Anetę Rychlik.
Mieszkaniec poprosił też o obecność i merytoryczne wsparcie radnych na organizowanym już kolejnego dnia spotkaniu.
Na te słowa zareagował burmistrz Dawid Kopaczewski.
- To jest kolejne kłamstwo, albo półprawda co najmniej – powiedział ostro. - Nikt nikogo nie odcina. Ta droga, której ten pan używa, jest drogą zwyczajową, udostępnioną wiele lat temu przez Iławskie Wodociągi, a ona była tylko i wyłącznie udostępniona na czas budowy pewnej infrastruktury. To nie jest jedyna droga tego mieszkańca, bo ma on służebność wzdłuż granicy lasu.
Burmistrz poinformował też, że prezes Iławskich Wodociągów otrzymał pismo od wojewody, że droga, o której mowa, biegnąca przez tereny spółki, powinna zostać zamknięta z uwagi na strategiczne bezpieczeństwo wodociągów, czyli infrastruktury krytycznej. Zostało to umotywowane w ten sposób, że żadna osoba postronna nie powinna mieć do takiej infrastruktury dostępu.
- Stąd się bierze ruch pana prezesa – kontynuował Dawid Kopaczewski. - To jest pierwszy element wzmacniania ochrony naszych Iławskich Wodociągów. Po zamknięciu tej drogi, w dalszym etapie, zostanie zakupiony dodatkowy sprzęt laserowy, który będzie wyczuwał ruch w okolicy wodociągów po to, żeby nie dopuszczać żadnej osoby postronnej do infrastruktury krytycznej.
Ewentualne skażenie pozbawiłoby ponad 30 tysięcy Iławian i kilkanaście tysięcy mieszkańców gminy wiejskiej dostępu do bieżącej pitnej wody – mówił o ryzyku burmistrz. Wymienił sytuację na wschodzie, akty dywersji, rosyjskie drony i wysadzenie infrastruktury kolejowej w Polsce – zdarzenia, które pokazują, że sytuacja geopolityczna naszego kraju jest obecnie napięta.
Głos zabrał też zastępca burmistrza Krzysztof Portjanko, który powiedział więcej o drugiej dostępnej drodze – wzdłuż lasu, gdzie jest ustanowiona służebność. Były zarzuty mieszkańców o to, że droga ta jest w złym stanie i może uniemożliwiać dojazd służb.
- Zgodnie z przepisami to osoba, która ma służebność, powinna o nią dbać i utrzymywać ją w takim stanie, aby ona była przejezdna – powiedział Krzysztof Portjanko, jednocześnie dodał, że dojazd śmieciarki, co sprawdzono, był możliwy. - W każdym momencie z tej drogi można korzystać – zapewnił zastępca burmistrza. - Natomiast na wszelkie sposoby są wywierane naciski na nas, żebyśmy umożliwili korzystanie z tej drogi, która jest po prostu dla pana wygodniejsza.
W późniejszej części dyskusji nie zgodził się z tym radny Michał Młotek – według niego droga, która jest przedstawiana jako alternatywny dojazd, nie jest przejezdna. Zastępca burmistrza zaprzeczył – jak mówił, prywatnym samochodem przejechał pracownik, dojechała też śmieciarka.
Głos zabrał jeszcze burmistrz, który stwierdził, że decyzja należy do Iławskich Wodociągów, a on sam popiera prezesa i zmienił w tej sprawie zdanie. Jak przyznał, wcześniej był po stronie mieszkańca, teraz ocenia sprawę inaczej – właśnie z uwagi na aktualne zagrożenia. Jeszcze raz podkreślił, że po zamknięciu drogi przecinającej teren Iławskich Wodociągów cały ten – już scalony – teren zostanie objęty ze wszystkich stron optycznym systemem, który będzie alarmował w przypadku nieautoryzowanego wejścia.
Jak nam relacjonują uczestnicy wtorkowego spotkania w tej sprawie, stronę społeczną reprezentowało kilkanaście osób i emocji nie brakowało. Mieszkańcy nie zgadzają się z argumentami władz miasta i oceniają, że zamknięcie drogi jest działaniem na wyrost, bo ich zdaniem wystarczyłoby wyższe ogrodzenie (droga, o której mowa, już ma po obu stronach płot) z drutem kolczastym i monitoring.
W takim duchu na sesji wypowiedziała się też radna Ewa Jackowska, sugerując, że laserowe zabezpieczenie, o którym mowa, można zastosować wzdłuż drogi przecinającej teren IW, zachowując jej ogólnodostępny charakter.
Burmistrz pozostał jednak na stanowisku, że zabezpieczony powinien zostać cały teren miejskiej spółki, także dlatego, że zostanie tutaj przeniesiona część pracowników z oczyszczalni w Dziarnach, pracownicy będą się przemieszczać i będzie istniało ryzyko, że np. nie zostanie domknięta któraś z bram.
Dla mieszkańców temat nie jest zamknięty, nie rezygnują z protestu i kolejne spotkanie w tej sprawie zapowiadają na 4 lutego.
Red. kontakt@infoilawa.pl.









81Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
W takim razie dwa oddzielne obiekty nie powinny byc połączone śmieszną brama. Jeśli władza czytaj Burmistrz chcialby zadbać o dobro mieszkańców to z pewnością szukały drugiej bocznej drogi.Wszystko zależy od dobrej woli
Jeśli ktoś chce pouczać innych i stawiać się w roli moralnego arbitra, powinien sam prezentować wysoki standard zachowania. Atak personalny, protekcjonalne uwagi i próby uciszania radnej nie mają nic wspólnego z etyką ani odpowiedzialnością. Podwójne standardy zawsze wychodzą na jaw — zwłaszcza w samorządzie, gdzie wszystko dzieje się na oczach mieszkańców.Panie burmistrzu wiele pana spraw prywatnych już wypływa na światło dzienne. Polityka jest bezwględna i obyczajowe błędy są dobrym kąskiem.
To nie Pani Radna mija się z prawdą, lecz władza próbuje odwrócić uwagę od faktów. Ujawnienie skali zadłużenia miasta podczas grudniowej sesji było oparte na dokumentach, a obecne ataki są wyłącznie próbą zdyskredytowania niewygodnej kontroli finansów publicznych. Sprzeciw wobec budżetu, który przerzuca koszty na mieszkańców, jednocześnie nie ograniczając wydatków władzy, jest obowiązkiem radnej — nie „kłamstwem”. Fakty pozostają faktami, niezależnie od politycznych emocji. Szczególnie bulwersujące jest używanie podczas oficjalnej sesji rady miasta protekcjonalnych i obraźliwych zwrotów w rodzaju „niech Pani nie sapie”, które nie przystoją burmistrzowi i naruszają elementarne standardy szacunku w debacie publicznej. Gdy kończą się argumenty merytoryczne, sięga się po lekceważenie i personalne uszczypliwości — to mówi więcej o autorze tych słów niż o radnej, która konsekwentnie stoi po stronie mieszkańców i nie boi się zadawać niewygodnych pytań.
Tak przy okazji... czy ktoś zauważył jaki, od długiego już czasu, woda w kranie ma niedobry smak i zapach? Czy na pewno jej spożywanie jest bezpieczne?
Coraz częściej na sesjach rady miasta zamiast merytorycznych odpowiedzi słychać personalne ataki burmistrza na radnych, którzy zadają niewygodne pytania. Próba robienia z dociekliwości „awanturnictwa” wygląda raczej na ucieczkę od odpowiedzialności za swoje błędy np. utracone dotacje. Atakowanie za dociekliwość wygląda na próbę uciszenia krytyki.
Od burmistrza oczekuje się opanowania, odpowiedzialności za słowo i szacunku wobec rady miejskiej. Rolą burmistrza jest współpraca — również z opozycją — oraz rzeczowe odpowiadanie na pytania radnych, nawet jeśli są niewygodne. Personalne uszczypliwości i próby odwetu za dociekliwe pytania nie przystoją osobie pełniącej funkcję publiczną i świadczą o braku standardów, których mieszkańcy mają prawo oczekiwać.
Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej burmistrz zwrócił się do radnej słowami „proszę nie sapać”. Jako mieszkaniec oczekuję merytorycznej dyskusji i wzajemnego szacunku. Tego typu uwagi są nieprofesjonalne i nie powinny mieć miejsca w debacie publicznej.
Skala kłamstwa wg burmistrza. Poszperałem po nagraniach z sesji. Radna oświadczyła, że nie otrzymała jakiegoś dokumentu z kontroli. Pani skarbnik wskazała, że został wysłany do radnych ze wskazaniem dokładnej daty. Radna przeprosiła na co burmistrz oświadczył że przeprosiny przyjmuje i rozumie, że w gąszczu dosyłanych dokumentów mogło umknąć uwadze. Skala kłamstwa burmistrza. Niczego nieświadomy , nie poinformowany przy wypłacie, że moje składki zabrane z wypłaty nie będą w terminie zapłacone. Kto starał się o jakiekolwiek zasiłki chorobowe, wie czym mogło to się zakończyć. I co się dowiaduje po kilku miesiącach? Że to była decyzja burmistrza bez konsultacji z nauczycielami, którym zabrał pieniądze z wypłaty , a nie zapłacił jak należy. Czemu tak zrobił można się tylko domyślać. Zataił informację przed radnymi, którzy dowiedzieli się o fakcie po 3 miesiącach. Nie jestem fanem radnej Jackowskiej, wręcz przeciwnie. Jednak uważam, że nikt nie zasługuje na personalne agresywne ataki.
Czy ta nagła napastliwa , agresywna słowna aktywność na radnych od Młotka to pokłosie współpracy klubu gazety polskiej z burmistrzem? Kręci się w tej sprawie słynny ratownik, więc wszystko zaczyna układać się w polityczną wojenkę .
A histeryk iławski 35-ty na furmance, w kufajce, gumofilcach i berecie z antenką wali fetorem SWYM co chwila a przecież jako specjalista i ekspert od zacienionych studni i cieków podziemnych powinien wiedzieć jak jest a nie gdybać, stękać i kwękać jak niepełnosprytny wręcz.
wybudować wybieg dla kotów, ormowców i historyka 35-tego.
W dniu 4 lutego 2026 r (środę) przed Iławskimi Wodociagami odbędzie się kolejne spotkanie mieszkańców z Burmistrzem i Radnymi aby dojść do porozumienia - wzmocnić bezpieczeństwo Stacji Uzdatniania Wody bez konieczności zamykania drogi
wybudować wybieg dla kotów i ormowców.
Bezpieczeństwo to podstawa, a to że jakiś ludzik chce żeby było tak jak on chce - nie robi na mnie wrażenia.
Wodociągi stanowią część infrastruktury krytycznej, ponieważ:- są kluczowe dla życia i zdrowia obywateli,ich zakłócenie ma wpływ na wiele innych sektorów,- są wymienione w przepisach krajowych i unijnych jako sektor priorytetowy,- podlegają szczególnym wymaganiom z zakresu ochrony fizycznej i cyberbezpieczeństwa.Podstawa prawna: Ustawa o zarządzaniu kryzysowym (Dz.U. 2023 poz. 1252)A klauzulą zastrzeżone mogą być opatrzone dokumenty np. związane z jej zabezpieczeniem.
Wybaczam Ci bo nie wiesz co piszesz. Nie wszystko co kluczowe dla zdrowia i życia stanowi element infrastruktury krytycznej, ale możesz o tym nie wiedzieć bo nie jest to informacja o klauzuli "jawne".
Gdyby nie przewodnicząca Rychlik nie mielibyśmy o czym rozmawiać. Dziękujemy radnym od Pana Michała Młotka oraz Panu Klepackiemu za wspieranie nas w niełatwej urzędniczej walce.
Ujęcia wody na terenie powiatu iławskiego nie są ujęte w infrastrukturze krytycznej i tak nie powinny być nazywane. Swoją drogą miejsca infrastruktury krytycznej są niejawne a ich dokumentacja ma klauzulę co najmniej "Zastrzeżone", więc nie mówcie/piszcie głupot jakie obiekty są infrastrukturą krytyczną bo nie macie o tym zielonego pojęcia. Ujęcia wody są co najwyżej infrastrukturą strategiczną dla miasta.
Burmistrz jasno wypowiedział na sesji, że nie wyobraża sobie współpracy z opozycją, stąd pewnie nerwy jak co i rusz usłyszy gorzkie słowa, poparte twardymi dowodami. Mogę sobie tylko wyobrazić jaka panuje atmosfera wśród pracowników ratusza. Jeśli burmistrz nie panuje nad sobą pod okiem kamery, to co dopiero wyprawia poza nią? . Ciągle poszukują pracowników, to też o czymś świadczy.
Obrzydliwy popis agresji werbalnej. Nic tego nie tłumaczy. Ta złość, zapiekłość aż przerażająca
Chciałbym zapytać z ilu ujęć wody korzystają iławskie wodociągi? Czy ujęcie jest jedno? te o który cały ten szum ? Czy może więcej ? Jeżeli jest ich więcej to jak są one zabezpieczone ? Też Panu prezesowi będą przeszkadzać drogi obok nich ? Może niech zamknie całkowicie ulice wodną bo z tego co się orientuję to znajduje się tam jeszcze jedna studnia ? Może wysiedli Pan Wielki Prezes dom który się pobudował obok ?
To teraz będzie jak na granicy z Białorusią. Straż graniczna też będzie?
Żaden burmistrz w historii Iławy nie był tak publicznie opluwany jak obecny i żaden nie wzbudzał tylu kontrowersji co obecny. Cokolwiek nie zrobi niczym nie naprawi nadszarpniętego wizerunku.
W swojej naiwności myślałam, że burmistrz wybrany przez ludzi będzie chciał dla nich jak najlepiej.
Byłaś bardzo naiwna. Burmistrz chce dobrze dla siebie i swoich ziomków. Ludzie którzy drugi raz na niego zagłosowali to zwykłe przygłupy i tyle.
Dawid gdzie budowa szkoły na Piastowskim? Gdzie nowe bloki komunalne ? Jak to szło- co rok blok! Gdzie remont starego miasta ? Gdzie remont amfiteatru ? Gdzie remont skweru Żeromskiego ? To są kłamstwa wyborcze więc chłopie zamilcz i nie oceniaj ludzi. Mam nadzieję, że stać Cię na publiczne przeprosiny z kwiatami za to co zrobiłeś P. Ewie. W głowie się nie mieści, że takie chamskie odzywki są tolerowane , a przede wszystkim wypowiadane przez burmistrza. Głowa miasta powinna być opanowana i odporna na krytykę!
35-ty niby chop, ale w rajstopach wręcz, PO tabletce PO opiera od tyłu śmisznych panów w stringach i na wysokich obcasach wręcz
A do tego siedzi obok tyle chłopa i gęby w ciup. Jedyny Młotek miał jaja, żeby zaprotestować. Brawo Panie Michale! Reszta wstyd i hańba. Już nie mówię o grupie Kopaczewskiego czy pisowcom ale żeby takiemu Woźniakowi czy Paczkowskiemu zabrakło języka w gębie? Co za sromota dla wygadanego Dareczka.
A do tego siedzi obok tyle chłopa i gęby w ciup. Jedyny Młotek miał jaja, żeby zaprotestować. Brawo Panie Michale! Reszta wstyd i hańba. Już nie mówię o grupie Kopaczewskiego czy pisowcom ale żeby takiemu Woźniakowi czy Paczkowskiemu zabrakło języka w gębie? Co za sromota dla wygadanego Dareczka.
Coś niestabilny ten nasz burmistrz i w emocjach i w decyzjach! Żaden burmistrz nie zachowywał się tak dziecinnie. Ludzie chcą drogi, która przez kilka dobrych lat nią była. Czy trzeba za wszelką cenę uprzykrzać ludziom życie ? Dla wygody bo bram się nie chce komuś otwierać? Trochę empatii do wyborców burmistrzu!
Odwołać dziadów co myślą, że Iława to ich własność. Mieszkańcy się liczą. A te patalach nawet odśnieżyć nie potrafią, nie mówiąc o zakorkowanym mieście (nic w tej sprawia nie zrobili przez 2 lata przed i teraz w trakcie). Banda nierobów.
Drodzy Panstwo, na sesji Prezes sam wyraźnie powiedział że zamyka drogę aby zlikwidować dwie inne bramy które obecnie zamykają dwa oddzielne obiekty , bo nie chce mu się ciągle otwierać. Jest to dla niego uciążliwe.Czyli nie chodzi mu o poprawę bezpieczeństwa tylko egoistyczną wygode, kosztem cierpienia mieszkańców którzy korzystali z drogi do lasu
Na Panią Ewę zawsze można liczyć ! Burmistrz zachował się okropnie i nic tego nie usprawiedliwia. Wczoraj mieliśmy okazje poznać ją osobiście. Widać, że bardzo interesują ją sprawy mieszkańców.
Pani Ewo niech pani nie zwraca uwagi na takie hejterskie uwagi niektórych mieszkańców I radnych z pod znaku Pi bo pomoc mieszkańcom z pani strony jak mówią jest kłamstwem ale dobrze wiemy kto kłamie ,obiecuje i winą obarcza innych
PORZĄDEK BĘDZIE I ROZWÓJ, JEŚLI IŁAWĄ RZĄDZIĆ BĘDĄ - KTO? TRYUMWIRAT - EWA-MŁOTEK-RYCHLIK - czyż nie trafiłem w sedno?
Wszycy WON!!!
Nigdy nie było żadnych TRYUMwiratów. Były TRIUMwiraty, czyli faktycznie władza trzech.
Panie burmistrzu, a pokazać wam paluchem teren ujęcia wody, ważny dla infrastruktury krytycznej który nie ma nawet ogrodzenia ? To chyba jednak nie jest prawdziwy powód waszej decyzji. Spokojnie ryb w stawie na terenie wodociągów wystarczy i dla prezesa i dla zwykłego mieszkańca.
referendum i pognać tego burmistrzyka czas najwyższy oszust co nic nie robi
Gdyby nie chwiejność w decyzjach burmistrza sprawy by nie było. Najpierw coś ludziom obiecuje, a później zmienia zdanie.
Tylko właściciel decyduje co zrobi ze swoim gruntem !!!
tobie klepki już dawno powypadały wręcz.
A kto jest właścicielem tego gruntu? Pan prezes Wodociągów? Nie, miasto Iława. A do kogo należy miasto Iława? Do pana prezesa Wodociągów? Nie, do mieszkańców Iławy. To pan Prezes pełni funkcję służebną wobec mieszkańców Iławy, a nie odwrotnie. Najwyraźniej panu Prezesowi jakieś klepki w głowie się poprzestawiały i rozrośnięte ego w głowę go uwiera. Tym bardziej, że same Wodociągi również nalezą do miasta, czyli pośrednio do jego mieszkańców. Jak na razie Wodociągi nie są jeszcze właścicielami miasta. I raczej nigdy nimi nie będą. A można odnieść dziwne wrażenie, że ich Prezes już za takiego właściciela się poczuwa. Chyba zbyt wcześnie.
Brawo Burmistrzu za wypunkowanie raczej Jackowskiej na ostatniej sesji. Kłamstwo nazywajmy kłamstwem. Ona i tak nie zrozumie.
Póki co niczego nie udowodnił, raczej skróty myślowe, które zostawały wyjaśnione . Ten człowiek który mówi półprawdy , zataja informacje nawet przed swoimi radnymi powinien zwyczajnie zamilknąć i nie wypominać nikomu kłamstwa. Jackowska obrywa za rzetelne przedstawienie opinii publicznej wzrostu zadłużenia w ciągu jego kadencji.
Jaki problem będzie miał ewentualny, zdeterminowany i średnio sprawny fizycznie dywersant ze sforsowaniem bramki zagradzającej drogę ułatwiającą dotychczas mieszkańcom miasta wejście lasu? Tym bardziej, że ta droga jest od miejsca ulokowania studni i tak już odgrodzona. Lub w przeskoczeniu płotka od strony lasu, aby się dostać do samej studni? Cała kolejna odsłona awantury ma słuzyć to tylko po to, aby podbudować władcze ego Jaśnie Pana Prezesa nad jakąś dróżką i pokazać mieszkańcom miasta (a wielu tam chodzi na spacery lub wbiega rekreacyjnie do lasu) gdzie ich ma Pan Prezes. I także już zbałamucony przez niego Pan Burmistrz.
Przeczytaj uważnie artykul. Przeznaczenie terenu trochę sie zmieni, beda tam dodatkowi pracownicy itd. Plus wzmacnianie ochrony. I dobrze.
Panie burmistrzu jeszcze została Energia też trzeba ogrodzić,bo mieszkańcy zostaną bez prądu. To od której strony zaczynamy ogradzać może już koło szkoły nr4 zaczniemy ... Albo mam rozwiązanie może zamknąć wszystkie wjazdu do Iławy będzie bezpiecznie. Żałosne..
Znów wraca ta sama paranoja i obsesja prezesa Wodociągów, który nie chce aby ktoś mu zaglądał przez płot do jego królestwa. A gdy prezes ziemniaczanki wylewa cuchnące ścieki ze swojego geszeftu do bajora leżącego w nieodległym sąsiedztwie podziemnego ujęcia wody dla całego miasta, to nikt nie reaguje. A kto zbadał czy to zafajdane bajoro podziemnymi ciekami nie jest przypadkiem połączone ze studnią głębinową koło Wodociągów? Sanepid wyraźnie kiedyś oświadczył, że ma to gdzieś. Drogę ułatwiającą mieszkańcom miasta wejście do lasu i odgrodzoną od miejsca ulokowania studni- koniecznie trzeba zamknąć. A co ze ścieżkamki leśnymi leżącymi z drugiej strony jeszcze bliżej studni? Też będą zamknięte? Może zamknąć nawet cały las za Wodociągami, bo czają się w nim dywersanci? Oni raczej się czają na forach infoilawy jako proputinowscy trolle.. Może wystarczyłoby odgrodzić wysokim płotem pod napięciem tylko budynek, w którym urzęduje wielmożny Prezes? A przejście do lasu pozostawić w spokoju?
liczba mnoga to STERANI nieuku.
historyk iławski na furmance, w kufajce, gumofilcach i berecie z antenką zaczyna walić fetorem a przecież jako specjalista od zacienionych studni powinien wiedzieć jak jest a nie gdybać, stękać i kwękać.
Wydaje mi się że w tym przypadku nikt do końca nie jest bez winy. Wodociągi tak naprawdę mają ogrodzony teren i ten kawałek drogi nie przeszkadza w zadbaniu o bezpieczeństwo ujęcia wody. Burmistrz, bo niepotrzebnie zaognia sytuację zamiast stać się rozjemcą, ale wydaje się że nie za bardzo potrafi. No i został ten pan do którego drogą można dojechać. Zamiast krzyczeć powinien rozmawiać i poprosić bo tak naprawdę w wydziale geodezji ma na pewno wyznaczony inny dojazd do posesji gdyż nie mógł być to dojazd przez czyjąś posesję. Jakby tak dobra wola ze wszystkich stron to wszyscy byliby zadowoleni. Ten pan mógłby tamtędy przejeżdżać a postronne osoby miałyby zakaz przechodzenia tamtędy. Do lasu na spacer są inne drogi i można z nich skorzystać.
Czy naprawdę Panie Burmistrzu i Panie Prezes uważacie ze prymitywna brama uchroni Was przed dywersją. Burmistrz powinien stać po stronie mieszkańców i znaleźć rozwiązanie wzmacniające ochronę Iławskich Wodociągów bez koniecznosci zamykania drogi. Co za absurdalny pomysł aby stawiać dwie bramy ochronne aby zlikwidować dwie istniejące bramy ochronne.
Czy działkowcy nieopodal wodociągów mają wiedzę , że tracą niebawem miejsce wypoczynku ?
Te działki to też własność Iławskich Wodociągów i są "dzierżawione" dla pracowników
Chodzę tam z psem i ,,To,, ujęcie jest tak łatwo dostępne że czy droga jest czy nie dla chcącego to żadna różnica..
Chronić to trzeba radnych - Jackowską, Rychlik i Młotka przed agresją burmistrza. Jeszcze trochę i będzie wnosił pałkę na sesję rady a zamiast mównicy będą stały dyby dla niepokornych, a zwłaszcza dla niewygodnych pytaczy. Poziom agresji jest wprost proporcjonalny do niechęci wobec nich. To jest już chore i nienormalne. Ten człowiek, mający śmiałość nazywać się burmistrzem, oskarża wszystkich o kłamstwa, a sam uwielbia przemilczać lub niedopowiadać to, co jest dla niego niewygodne.
Pełna zgoda. To co on wyprawiał na sesji jest nie do przyjęcia. Poziom kultury słowa dno. Może to dobrze, że w takich sytuacjach pokazuje swoją prawdziwą twarz. Jest mi wstyd , że człowiek który nas reprezentuje upokarza kobiety. Takie zachowanie powinno być piętnowane.
Największą dywersję w Iławie uprawia niestety pan burmistrz. Stan zabezpieczenia tej infrastruktury krytycznej jest żadne. Praktycznie kto chce to mógłby tam wejść. I nie ma znaczenia czy jest tam droga czy nie. Można zabezpieczyć obie strony a droga może okazać się bonusem w przypadku potrzeby szybkiego dojazdu służb.
Trochę w tym wszystkim wyczuwam i tak złośliwość ludzką ,żeby uprzykrzać innym . Drugi etap ochrony to będzie strzelanie do ludzi......
Laser będzie łby ucinał
Co no to lokalny kandydacik Michałek może zajął by jakieś stanowisko ewentualnie aplikacja kiedy droga będzie Zamknięta ij budowa jakiegoś historycznego pomostu łączącego społeczeństwo
A co na to lokalny DJ? Może tam będzie chciał w latem zagrać jakiś secik i bobasek jako kumpel mu chce w tym pomóc. Wystarczy, że będzie molo przy którym chętnie będzie cumować ów Dj który zarazem jest też żeglarzem i dobrym ziomkiem bobaska.
Głupich nie sieją, sami się rodzą. Kiedyś wiedzieli o tym tylko sąsiedzi, dziś wszyscy, bo dostali internet do łap.
Jak się z burmistrzem do tej pory nie zgadzałem w wielu kwestiach tak tutaj muszę przyznać mu rację!
Oni będą płakać, gdy cos sie stanie. Wówczas obwinia Kopaczewskiego. Pierwsza bedxie Jackowska z Mlotkiem pod płaszczykiem troski o mieszkańców.
Prawdopodobnie ul. Wodna też będzie zamknięta ponieważ dzieli dwa tereny infrastruktury krytcznej
Cholera na piwko dookoła trzeba będzie chodzić :(
Tylko qurwa cały czas ludzi straszą
Burmistrz ma absolutną rację.
Burmistrz ma problem z kobietami, które się go nie boją! Jackowska nie kłamie , tylko jak się jej nieelegancko przerywa w pół słowa to tworzą się niedopowiedzenia co burmistrz nazywa kłamstwem. To czym można nazwać obiecanki z kampanii pana burmistrza? Perfidnym kłamstwem ?
Tak, Burmistrz ma rację ale niestety musi pracować z taką radna Jackowsja, ktora kłamstwo nazywa przejezyczebniem! To hucpa a nie radna.
Burmistrz ma ogólnie trudności z kobietami …
Burmistrzowi brakuje podstawowych, elementarnych zasad kultury osobistej. Zwracanie się do kobiety , że sapie nie przystoi mężczyźnie, a tym bardziej osobie na eksponowanym stanowisku!
Ma taką rację jak z uzasadnieniem swojej podwyżki która należała mu się obligatoryjnie jak przyznał w poniedziałek na sesji po czym obraził panią Ewę która zabierała głos
Czy ktoś z Państwa widziaŁ jak zabezpieczone jest ujęcie wody obok którego przechodzi sporna droga? Przecież zwykly Bolek może się tam dostać! To cud że tam się jeszcze nic nie wydarzylo. Prezes powinien ponieść konsekwencje ale to się nie stanie kiedy jest zabezpieczony przez koleżankę ze szkolnej lawki.
Największym zagrożeniem dla naszego miasta jest jak na razie osoba pana Kopaczewskiego
Wg burmistrza wszyscy kłamią , mieszkańcy , radni tylko on taki prawdomówny. Prawda jest taka, że ludzie mają już dość jego rządów i mają odwagę już o tym mówić. Zastanawiam się dlaczego poprzedni burmistrzowie nie mieli podobnych problemów, dlaczego wójt, starosta nie kłóci się z mieszkańcami . Tylko ciągle nasz burmistrz.
Już tak nie broń burmistrza. Jest spoza układu? Czego się nawąchałeś, że takie kocopoły wypisujesz. Jest w układzie z PiSem i on się publicznie do tego nie przyzna, a ta jego bezpartyjność,to pic na wodę, więc gościu nie czaruj i przejrzyj na oczy. Burmistrz na każdą krytykę mówi, że to hejt, a ego ma wywalone w kosmos. Przestań bredzić. Kazał ci te kocopoły pisać?
Burmistrz jest innym niewygodny bo jest spoza układu i ma w nosie starozte i wójta i dobrze. On ma bronić interedu Miasta i teraz do Was pytanie. Gdy cos sie stanie w wodociągach, ktos cis zrobić, kogo będziecie chcieli publicznie chłostać? Oczywiście burmistrza. Wiec odpuście, niech zabezpiecza to jak należy. Ponadto to działka Wodociągów wiec nie dziwie sie ze nie chcą tam obcych ludzi. Bo czy Wy pozwolicie by na waszej działce ktos sobie chodzil bo chce?
Nie bronię burmistrza. Czasy się zmieniły