Tadeusz Grabowski, bramkarz GKS-u Wikielec, musiał dziś trzykrotnie wyciągać piłkę ze swojej bramki (Fot. Mateusz Partyga)
Jest sobota, a to oznacza kolejne piłkarskie emocje! Sprawdzamy, jak w dzisiejszych meczach ligowych poszło III-ligowemu GKS-owi Wikielec oraz występującemu w okręgówce Jeziorakowi Iława (początek starcia z Błękitnymi o 16.00).
III LIGA:
Wisła II Płock – GKS Wikielec 3:1 (1:0)
1:0 - Bielka (16), 1:1 - Sobociński (79), 2:1, 3:1 - Bielka (85, 90+),
GKS (skład wyjściowy): Grabowski - Górecki, Krupa, Bosse, Jajkowski, Zieliński, Sobociński, Leopold, Bajko, Chaciński, Rajski,
Gieksa gra ostatnio w kratkę – mecze wygrane przeplata porażkami, a te akurat są niemile widziane w Wikielcu, bo ciążą ku dołowi tabeli. GKS wciąż walczy o utrzymanie w III lidze, zatem punktów potrzebuje niczym powietrza.
W środę zespół z Gminy Iława, który w dwóch poprzednich meczach - pod nieobecność pierwszego trenera Gracjana Wierzbickiego - prowadził duet Remigiusz Sobociński / Łukasz Suchocki, nadrobił ligowe zaległości z rundy jesiennej. Niestety, na swoim terenie przegrał z Widzewem II Łódź 1:2 (więcej na temat tego pojedynku TUTAJ). Dziś Gieksie ponownie przyszło mierzyć się z rezerwami drużyny grającej na co dzień w Ekstraklasie, tym razem była do Wisła Płock.
Pierwsza połowa zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem gospodarzy. Adrian Bielka zabawił się w polu karnym ekipy z Wikielca, wywiódł w pole czterech obrońców i strzelił w długi róg. Tadeusz Grabowski, bramkarz GKS-u, nie zdołał wybronić tego uderzenia.
W 79 minucie goście doprowadzili do remisu po przepięknym golu Maddoxa Sobocińskiego, który uderzył z dystansu nie do obrony, a piłka przed wpadnięciem do bramki odbiła się jeszcze od słupka.
Niestety, chwilę później na tablicy wyników było już 2:1, a na listę strzelców ponownie wpisał się Bielka (tym razem wykorzystał sytuację sam na sam z Grabowskim). Ten sam zawodnik w doliczonym czasie gry ustalił rezultat końcowy na 3:1, a sam zapisał na swoje konto hat-tricka. Gieksa wraca znad z Wisły z niczym.
>> W 28. kolejce GKS zagra na swoim terenie z ŁKS-em Łomża (sobota 25 kwietnia, 18.00).
KLASA OKRĘGOWA:
Błękitni Orneta – Jeziorak Iława 3:1 (2:1)
1:0 - Kabaciński (12), 2:0 - Rynkiewicz (35), 2:1 - Kłosowski (42). 3:1 - Kosobucki (81),
JEZIORAK (skład wyjściowy): Kościński - Kłosowski, Kolcz, Wiśniewski, Sedlewski, Jankowski, Otręba, Kamiński, Stanikowski, Krużewski, Bah,
Biało-niebiescy pojechali dziś na wyjazd do jednej z czołowych drużyn grupy 2 warmińsko-mazurskiej klasy okręgowej. Błękitni to wicelider ligowej tabeli, który w tym sezonie na swoim terenie przegrał tylko raz. Tak się jednak składa, że Iławianie w rundzie wiosennej nie lubią i nie chcą przegrywać w ogóle, czy to u siebie, czy na wyjeździe. Drużyna (grającego) trenera Wojciecha Figurskiego w sześciu dotychczas rozegranych spotkaniach tylko raz schodziła z placu gry na tarczy.
To jednak dalej gospodarze byli faworytami do odniesienia zwycięstwa i oni też jako pierwsi zdobyli gola. Kacper Kabaciński wykorzystał dobre podanie z głębi pola i lobem pokonał bramkarza Jezioraka, Damiana Kościńskiego. W 35. minucie na 2:0 podwyższył Patryk Rynkiewicz, który wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego. Przy obu tych trafieniach ekipy z Ornety zdecydowanie lepiej mogła zachować się obrona drużyny z Iławy. Nadzieję na lepszą drugą połowę dało kontaktowe trafienie Kacpra Kłosowskiego, który na listę strzelców wpisał się tuż przed przerwą.
W 81. minucie rzut karny (za zagranie piłki ręką przez jednego z zawodników Jezioraka) na gola zamienił Piotr Kosobucki. Iławianie przegrali na wyjeździe dwie bramkami.
>> W 23. kolejce Jeziorak gra u siebie z Zatoką Braniewo.
sport
zico
kontakt@infoilawa.pl






2Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Brawo kłosek
Jacy trenerzy taka gra