Pogrążeni w najgłębszym smutku i żałobie Najbliżsi żegnają dzisiaj śp. Mateusza, 14-letniego chłopca, który w miniony czwartek zginął śmiercią tragiczną. Rodzinie towarzyszą liczni mieszkańcy Susza i okolic, ludzie są poruszeni tragedią, o której mówi się, że jest skutkiem przemocy rówieśniczej.
Dziś Susz płacze z Rodziną Zmarłego i razem z nią modli się za śp. Mateusza - 14-latka, którego życie w miniony czwartek dobiegło końca w tragicznych okolicznościach. Podczas pogrzebowej Mszy świętej odprawionej w kościele pw. św. Rozalii w Suszu miał miejsce poruszający akcent. Odczytano przejmujące słowa:
[...] Jest Was bardzo dużo. Widzę Wasze łzy płynące po policzku, ból [...] i żal, który Was ogarnia. Jesteście razem w tym bólu i z tymi łzami, a ja byłem sam. Sam cierpiałem, znosiłem ten ból, który mi zadawano przez tak długi czas. Znosiłem ten hejt, który na mnie spadł, nie wiem czemu. Te upokorzenia, poniżanie i pobicie. Przecież ja byłem taki sam jak Wy. Dobrze się uczyłem, byłem grzeczny, miałem marzenia. Chciałem być piłkarzem, grać w jakimś dobrym klubie, być sławnym na całą Polskę. Nie krzyczałem głośno, jak się krzyczy na meczach. Nie żaliłem się nikomu, że jest mi źle, tylko sam byłem z tym wszystkim. Sam sobie próbowałem pomóc, nie martwiłem rodziców, nic im nie mówiłem, a pytali codziennie, czy ktoś mi dokucza, co w szkole.
Myślałem, że sobie poradzę. Ale niestety, kiedyś nawet najtwardsza skała pęknie i się rozsypie na milion kawałków. Przemoc nie dzieje się na korytarzu szkolnym, chociaż i tam czasem jej doświadczyłem, tylko w łazience, szatni. Tam nie ma kamer ani nauczycieli. Ja potrzebowałem pomocy. Niestety nie otrzymałem jej od nikogo. W szkole czułem się bezpiecznie tylko na lekcjach, ale jak zadzwonił dzwonek, miałem już obawy, co mnie spotka na przerwie. Ja już nie płaczę. Nie czuję bólu ani strachu. Jestem bezpieczny. Są ze mną moi dziadkowie [...]. Tylko oni z góry widzieli, jak cierpię i zabrali mnie do siebie. Mam nadzieję, że to moje krótkie życie i ta moja tragiczna śmierć zmieni społeczność na lepsze.
Żegnam Was wszystkich tu zgromadzonych. Czasami o mnie pomyślcie, powspominajcie.
Żegnam moją mamę, która jest najwspanialsza na świecie. Kocham Cię mamo. To Ty dużo spędzałaś ze mną czasu. Nigdy nie mówiłaś, że jesteś zmęczona, jeździłaś ze mną na treningi, na mecze. Mówiłaś, jak jesteś ze mnie dumna, jak mnie mocno kochasz, przytulałaś, dzwoniłaś.
Żegnam mojego tatę, z którym zawsze oglądałem mecze, teleturnieje. Graliśmy w piłkę, miło spędzaliśmy czas.
Żegnam mojego brata Huberta. Razem mieliśmy pokój, graliśmy na konsoli, oglądaliśmy mecze. [...] Hubert, bracie kochany, ja zawsze będę przy Tobie, razem z Tobą będę oglądał mecze, tylko o mnie pomyśl, a ja będę koło Ciebie.
Żegnam siostrę Paulinę, która spędzała ze mną czas. Śmialiśmy się, wygłupialiśmy [...].
Żegnam rodzinę najbliższą i dalszą. Kocham Was wszystkich.
Mateusz, lat 14PS Czasami odwiedźcie mnie na cmentarzu, pomódlcie się za mnie, zapalcie mi świeczkę, a wtedy będzie mi raźniej.
Mieszkańcy Susza i okolic są poruszeni tragedią, która spotkała rodzinę z sąsiedztwa i licznie przybyli na uroczystość pogrzebową, aby okazać Bliskim solidarność i empatię, a także przekazać kondolencje i słowa otuchy w tym niezwykle bolesnym czasie. W uroczystościach uczestniczyli licznie młodzi ludzie.
Śp. Mateusz spoczął na cmentarzu w Suszu. Świeć Panie nad jego duszą, niech spoczywa w pokoju...














