Wielka Żuława z lotu ptaka. (Fot. Marcin Kopera / MK Film Studio.)
Samorząd Miasta Iławy przygotowuje się do ogłoszenia przetargu na wykonanie koncepcji, a następnie dokumentacji mostu łączącego stały ląd z wyspą Wielka Żuława. Po tym, jak burmistrz Dawid Kopaczewski poinformował o tym w mediach społecznościowych, rozgorzała dyskusja. I chociaż opinie wśród mieszkańców są podzielone, to chyba większość Iławian podpisałaby się pod stwierdzeniem, że wyspa to ogromny potencjał, którego nie wolno zmarnować, a sprawa – jako jeden z ważniejszych tematów w lokalnej dyskusji - wymaga szerokich konsultacji społecznych.
W czwartek, 23 kwietnia, w ratuszu odbyło się spotkanie w tej sprawie.
- Omówiliśmy podstawowe założenia, na bazie których ogłosimy przetarg na wyłonienie projektanta. To właśnie on zaproponuje nam konkretne rozwiązania i propozycje dotyczące mostu. Po ich zatwierdzeniu opracuje pełną dokumentację wraz z pozwoleniem na budowę – poinformował burmistrz Kopaczewski.
Skomentował, że "to pierwszy, ale bardzo ważny krok".
- Wyspa ta to kilkadziesiąt hektarów, które mogą rozsławić nasze miasto, dając przy tym miejsca pracy i całoroczne atrakcje. Nie ma tu mowy o budowie bloków i apartamentów, bo na to nigdy nie będzie mojej zgody. Ponadto nasze przepisy na to nie pozwalają. Jest za to przestrzeń na miejsca rekreacji, obiekty turystyczne, sportowe, czy z zakresu zdrowia. Ale zanim to wszystko nastąpi, musimy połączyć wyspę z lądem, by zapewnić bezpieczny i całodobowy dojazd – przekonywał Dawid Kopaczewski.
Część mieszkańców przyjęła tę zapowiedź z zadowoleniem. Ale pojawiły się też wątpliwości i obawy - co tylko potwierdza, że Iławianom naprawdę leży na sercu przyszłość wyspy.
Żadne dokładne informacje dotyczące harmonogramu tej inwestycji nie zostały podane, natomiast burmistrz zaznaczył, że "budowa mostu na Wielką Żuławę, która może stać się kołem zamachowym rozwoju naszej Iławy" [...] "to będzie jedna z najważniejszych inwestycji najbliższych lat".
- Na ten moment nie są też znane szczegóły dotyczące przyszłego zagospodarowania wyspy. Część komentujących wytknęła to burmistrzowi, uznając, że kolejność działań powinna być odwrotna: najpierw plan dotyczący przyszłego wykorzystania tego terenu i/lub znalezienie inwestora, a dopiero później skomunikowanie Wielkiej Żuławy z lądem.
g
Jednak Dawid Kopaczewski się z tym nie zgadza.
- Budowa mostu wraz z zabezpieczeniem dostawy wody, prądu, czy odbioru ścieków to furtka zapraszająca inwestorów do rozmowy ma temat inwestycji. Ten krok w żaden sposób nie oznacza chaosu i nie wyklucza planowania – napisał w toku dyskusji.
- Pojawił się też temat "betonozy".
g
- Nasze przepisy nie pozwalają na budowę bloków na wyspie, ani osiedla domów jednorodzinnych – odniósł się do tego burmistrz. - Nikt nie mówi o rozgrabieniu, a o sensownym zagospodarowaniu pod względem turystyki, sportu, czy rekreacji. Żadnych bloków, domów, czy apartamentowców. Tylko inwestycje dające miejsca pracy i atrakcje całoroczne – dodał.
- W internetowej dyskusji pojawił się też temat referendum.
g
Bo chociaż działania w kierunku budowy mostu ruszają, referendum w sprawie Wielkiej Żuławy nadal nie zostało przeprowadzone – a było wspomniane przez burmistrza Dawida Kopaczewskiego, który w internetowej debacie przeprowadzonej na naszym portalu w trakcie ostatniej samorządowej kampanii wyborczej deklarował:
W sprawie Wielkiej Żuławy powinno odbyć się referendum, w którym mieszkanki i mieszkańcy wypowiedzieliby się co do przyszłości wyspy. W interesie naszym jest to, by nigdy nie została sprzedana. Musi pozostać w zasobach naszego miasta.
Do tematu będziemy wracać.
Tymczasem polecamy Wam także nasz artykuł o poszukiwaniach inwestora dla Wielkiej Żuławy. Przedstawiciele miasta mają przedstawiać walory wyspy m.in. na jesiennych targach w Monachium, o czym więcej pisaliśmy tutaj:
Będą szukać w Monachium inwestorów dla Wielkiej Żuławy
Red. kontakt@infoilawa.pl.








9Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Byłem parę razy w Iławie i nie mogłem dojechać w żaden sposób na wyspę bo tylko samochodziaże mogą korzystać z tego promu, a wszyscy twierdzą że wyspa zostanie rozjeżdżona przez samochody jak powstanie most, a dla zwykłych turystów to nie ma promu a powinien być, tak samo nie którzy twierdzą że można przycumować jakoś łódkę lub też rower wodny ale do czego, jak nie ma żadnego pomostu lub cumowiska ogólno dostępnego a też powinno być
Dopływa się do brzegu, małych plażyczek bez pomostów, to jest właśnie zaletą jak tego nie kumasz to pływaj na Wielkich Jeziorach Mazurskich
Czemu w Iławie politycy zawsze posługują się jakimiś mglistymi argumentami? Nie potrafią zrobić bilansu przewidywanych kosztów i zysków? Tak samo jest we wszystkim. Tutaj ewidentnie widać, że nie mają pojęcia o działalności biznesu turystycznego, nikt nawet nie skonsultował się z prywatnymi inwestorami, który jeszcze potrafią liczyć. A do wydawania, nie swoich pieniędzy, pierwsi. Efekciarstwo i to nie tanie. Wszyscy zapłacą, a zarobią nieliczni.
Jeżeli Iława rzeczywiście ma nosić miano miasta turystycznego to most na wyspę się przyda. Przecież w tej chwili tu nie ma żadnych atrakcji. Czym mamy ściągać turystów? Nawet nasze plaże są beznadziejne, pomosty pamiętają głęboką komunę. Nie można zrobić czegoś nad jeziorem na podobieństwo Kretowin? Ładne molo, jakieś kafejki, atrakcje dla dzieciaków...Czasem mam wrażenie że w Iławie same dziadki zostali i malkontenci.
Nowe smitnysko będzie jak i na ulicach ILAWY
Żadnego mostu na wyspę, mam pytanie po co ten most? Macie w ratuszu jakieś konkretne plany co dalej po wybudowaniu mostu czy tylko kolejne zadłużenie miasta na kilkadziesiąt milionów i dojedziemy do 100 mln długu, gratuluję. W tym momencie wyspa to miejsce gdzie od strony zatoki Moty jest jak w jakimś parku z dala od miasta, a to jest 15 min rowerem wodnym, kajakiem lub żaglówką. Zostawcie ją w spokoju jest to jeden z nielicznych miejsc gdzie można odpocząć nad wodą. Kiedyś już była propozycją by za niedużą opłata zrobić cykliczną przeprawę promem na wyspę, dogadać się z właścicielem promu i zrobić taką możliwość jak ktoś będzie chciał to skorzysta. Będzie most to rozjeżdżą wyspę samochodami, kładami itp
Skoro wyspę można sprzedać, to Mały Jeziorak też, ale i Jeziorko Iławskie. A co ze szpitalem iławskim? Też sprzedać, będzie mniej chorych, ale więcej tych co nogami do przodu z niego wychodzić będą.
Zrobić most i bilety 50 zl dorosly dziecko 25
Żadnych mostów. Żadnych inwestorów, bo za chwilę wyspa zrobi się prywatna i nikt nie będzie miał wstępu!!!