Zabytkowa willa na ul. Mazurskiej 2 w Iławie. (Fot. archiwum własne.)
Czy właśnie obserwujemy przełom w sprawie przyszłej rewitalizacji i zagospodarowania opustoszałej zabytkowej willi, położonej malowniczo w pobliżu dużego Jezioraka w Iławie? Szczegóły w tej sprawie dopiero przed nami, ale wiele wskazuje na to, że ten budzący duże społeczne zainteresowanie obiekt ma szansę na nowe życie.
Dziś gospodarzem Mazurskiej 2 jest założona w maju tego roku Fundacja Nurtownia z prezes Mariką Meller i wiceprezesem Mateuszem Adamskim, który w styczniu 2023 roku kupił willę w miejskim przetargu.
Fundacja to też współorganizator majowego spaceru z cyklu „Historia jednej ulicy”. Właśnie podczas tego wydarzenia, zaplanowanego na nadchodzącą niedzielę, będzie się można dowiedzieć więcej o przyszłości Mazurskiej 2.
- Podczas spotkania przy willi (nie zaplanowano wejścia do środka – przyp. red.), które zakończy niedzielny spacer, mieszkańcy nie tylko poznają oficjalne plany fundacji wobec tego wyjątkowego obiektu, ale będą mogli również osobiście podzielić się swoimi oczekiwaniami i pomysłami na jego wykorzystanie
- zapowiada przewodnik cyklu wycieczek „Historia jednej ulicy” Michał Młotek.
Prezes Nurtowni Marika Meller dodała w rozmowie z nami, że spotkanie będzie miało charakter nieformalnych konsultacji społecznych dotyczących przyszłego zagospodarowania zabytku.
Co jeszcze wydarzy się w niedzielę, na majowej wycieczce „Historia jednej ulicy”?
Uczestnicy wraz z przewodnikami odwiedzą jeszcze Skwer Stefana Żeromskiego oraz inną zabytkową willę - przy ulicy Sienkiewicza 10. To dzisiejsza siedziba Sanepidu.
- Możliwość wejścia do piwnic i na strych zabytkowej willi przy ulicy Sienkiewicza 10, będącej siedzibą Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Iławie, będzie prawdziwą gratką dla osób, które wezmą udział w spacerze - zapowiadają organizatorzy. - Wszystkie historie zostaną zilustrowane unikalnymi materiałami archiwalnymi pochodzącymi ze zbiorów Internetowego Muzeum Iławy – dodają.
Podczas majowej wędrówki uczestnicy usłyszą też m.in. o tym, gdzie dokładnie znajdowała się Mała Żuława, czym był legendarny Mały Sopot i jak trafił do Iławy Ośrodek Doświadczalny Politechniki Gdańskiej. Nie zabraknie też opowieści o legendarnym „Kormoranie” i pomniku Stefana Żeromskiego.
Spacer po ulicach Mazurskiej i Chodkiewicza rozpocznie się w niedzielę 31 maja o godzinie 15:00. Miejscem zbiórki uczestników wyprawy jest Skwer Stefana Żeromskiego.
- Historyczna wędrówka zakończy się muzycznym akcentem. Około godziny 17:00 w Restauracji Leśna przy ulicy Sienkiewicza 9 rozpocznie się koncert zespołu „Między Dźwiękami”. Będzie to doskonała okazja, by w luźniejszej atmosferze podsumować niedzielny spacer, ale też porozmawiać z organizatorami o sprawach miasta.
g
Red. kontakt@infoilawa.pl.
Nasze archiwalne zdjęcie ze środka zabytkowej willi przy ulicy Mazurskiej 2 w Iławie pochodzi z roku 2019, kiedy obiekt był jeszcze miejską własnością, wówczas przeprowadzono tutaj rekonesans.









4Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Skoro nowi "gospodarze" willi chcą z oglądającymi ich prawie ruinę konsultować jej przyszłe przeznaczenie, to oznacza, że kupili ją zupełnie nie wiedząc po co. Ponad 3 lata rudera stoi bez żadnego pomysłu ze strony właścicieli i niszczeje. Tamtejsze ulice Mazurska i Plażowa mają niebywałego pecha względem zarządców niektórych stojących tam obiektów. Bo albo jest to para prezesów czegoś tam, którzy utopili forsę (celowo?) w zakup "willowej" rudery bez żadnego na nią pomysłu. Albo też jest cały wianuszek kolejnych, pożal się Boże, inwestorów w już historyczną, wlokącą się w nieskończoność "budowę" koszmarnego pod względem architektonicznym nowego Kormorana. Jego budowa zapewne za kilkaset lat dogoni pod względem czasowym dzieje innej obecnej trwałej ruiny, czyli młyna na ul. Kościuszki.A obok dziejowej już budowy Kormorana, rozpościera się zaniedana, zaśmiecona plaża będąca kiedyś chlubą naszego miasta. Zniszczenie tego rejonu miasta jest zasługą również kolejnych naszych burmistrzów.
Przez 3 lata pozwolili na kompletne zdewastowanie tego obiektu! Jeszcze 2 lata temu, wszyscy mogli wchodzić, robili tam co chcieli. Piękna poręcz? Wspomnienie na zdjęciach. Okna zimą otwarte. Pewnie grzyb na ścianach wielkości kontynentów. Powinni zapłacić karę za takie zaniedbania. A urząd sprzedając zabytkowe obiekty, powinien zawierać zapisy w umowie, które nakładałyby obowiązki na nowych właścicieli.
Już kiedyś ktoś zaproponował tego obiektu implozję, by pozamiatać to miejsce i dać do budowy nowego budynku wielopiętrowego.
Tylko nie wielopiętrowego w tym miejscu. Zaraz cała okolica porośnie paskudnymi pudełkami do mieszkania, kompletnie bezludnymi przez 10 miesięcy w roku. Tak jak przy ujściu Iławki. A niszczenie obiektów, było nie było już zabytkowych, jest prymitywnym barbarzyństwem. Trzeba o nie dbać, a nie dopuszczać do porastania ich pleśnią, pajęczynami i stopniowego zapadania się z powodu głupoty, niechlujstwa i obojętności właścicieli. Którzy powinni ponieść stosowną karę za dopuszczanie do dalszej dewastacji zabytkowego obiektu. Wiedzieli co kupują i jakie z tego faktu wynikają obowiązki. Miasto, jako wcześniejszy właściciel, również miało je głęboko gdzieś. Podobnie jak to się dzieje z piękną niegdyś, neorenesansową kamieniczką niedaleko Włodkowica na ul. Kościuszki. Dziś bezludną, porastającą brudem, zaniedbaniem i z obskórną dyktą w oknach. Gdzie jej miejski "gospodarz"? Wstyd!!!