Patryk Duński u góry, tu akurat podczas walki z Fabianem Silvą (gala Babilon) (Fot. Monika Kutkowska / Fotokutowska)
Niestety, Patryk Duński zalicza właśnie przykrą serię trzech porażek z rzędu. Zawodnik MMA reprezentujący Arrachion Iława przegrał wczoraj w Białymstoku podczas gali King’s Arena z Hubertem Sulewskim.
Fighter Arrachiona Iława ma wciąż ważny kontrakt z federacją FEN, jednak w świecie MMA możliwe są także "gościnne występy" w innych organizacjach. W ten sposób właśnie Patryk Duński trafił do King’s Arena. Gala miała miejsce w sobotę w Białymstoku (lodowisko BOSiR).
Rywalem w walce w kat. lekkiej (-70,3 kg) był dobrze znany Iławianinowi Hubert Sulewski, z którym Duński walczył już kiedyś w Ostródzie, podczas gali FEN. Wówczas walka zakończyła się remisem. Tym razem, niestety, górą był rywal zawodnika klubu z ul. Sienkiewicza 28.
- Trudno cokolwiek mi powiedzieć – mówi na wstępie Dawid Tarasiewicz, założyciel i główny trener iławskiej filii Arrachiona. - Patryk był bardzo dobrze przygotowany do tej walki i w odróżnieniu od dwóch poprzednich przegranych pojedynków, zdawało się, że ma „odblokowaną głowę”. A właśnie ten element, czyli psychika, zawiódł w przeszłości, podczas walk z Damianem Rzepeckim [o pas mistrzowski FEN – przyp. red.] oraz z Levanem Kirtadze
- dodaje Tarasiewicz.
Trener, który był w narożniku Patryka Duńskiego podczas King’s Arena, przyznaje, że w pierwszej rundzie spodziewał się zmasowanego ataku ze strony Huberta Sulewskiego. Kolejne dwie (zaplanowane był trzy odsłony, po 5 minut każda) miały być już jednak czasem, gdy to Iławianin miał zdobywać przewagę, punktować, a może i wygrać przed ostatnim gongiem. Stało się jednak inaczej – walka trwała tylko 2 minuty i 30 sekund, a sędzia przerwał ją po mocnym ataku Sulewskiego.
- Wiedzieliśmy, że nasz rywal jest mocny w wymianie ciosów na krótkim dystansie. Jeden z nich trafił Patryka w wątrobę i właściwie to zakończyło walkę. Nasz zawodnik, jeśli już przegrywa w stójce, to tylko po ciosach na korpus. Tak też było wczoraj w Białymstoku
- mówi na koniec Dawid Tarasiewicz.
Patryk Duński tym samym zaliczył trzecią porażkę z rzędu. I jak się domyślamy – teraz jak najszybciej chciałby wejść do oktagonu, by móc przerwać tę negatywną serię. Być może szansa nadarzy się jeszcze w tym roku.
Sport
zico
konakt@infoilawa.pl









0Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.