Sprawdziliśmy - złoty medal otrzymany za mistrzostwo Polski naprawdę jest złoty! Na zdjęciu Oliwier Szmyciński, a w tle kosz na boisku przy ul. Smolki w Iławie (Fot. Mateusz Partyga)
Wcale nie chcieliśmy zacząć tego artykułu od sztampowego tekstu typu: „Zapamiętajcie to nazwisko! Bo w przyszłości…” itd., no ale inaczej chyba się nie da. Naprawdę warto zakodować, że z Iławy wywodzi się świeżo upieczony – w barwach Energii Trefl Sopot – mistrz Polski w koszykówce 3x3 w kategorii U-17. Do tego został wybrany MVP turnieju, który miał miejsce w olsztyńskiej Uranii, a przecież Oliwier Szmyciński jest dopiero na progu swojej przygody (a może i kariery?) z basketem.

Oliwier Szmyciński w trakcie jednego z meczów turnieju finałowego mistrzostw Polski 3x3 (fot. Michał Żukowski Fotografia Sportowa)
Dla koszykarskiego środowiska z Iławy i okolic to była naprawdę istotna i bardzo radosna informacja – Oliwier Szmyciński, który pierwsze kroki na parkiecie stawiał w barwach naszej miejscowej Orki Basketball, zdobył wraz ze swoją drużyną mistrzostwo Polski w rozgrywkach trzyosobowych, a do tego został uznany za najbardziej wartościowego zawodnika turnieju finałowego (MVP, czyli Most Valuable Player)!
Szli przez finały jak (sopocka) burza!

Energa Trefl Sopot - mistrzowie Polski w koszykówce 3x3 w kat. U-17! (fot. archiwum klubu)
Może jeszcze przyda się małe wyjaśnienie, dla tych, którzy nie spotkali się z koszykówką 3x3: to odmiana basketu, w którym dwie drużyny trzyosobowe grają na jeden kosz, boisko jest oczywiście w związku z tym mniejsze, niż w koszykówce tradycyjnej. Mecz kończy się wówczas, gdy jeden z zespołów przed upływem określonego czasu (najczęściej jest to 10 minut) rzuci 21 punktów. Jeśli żadna z ekip nie osiągnie tego celu po upływie tego czasu, to wygrywa ta, która po końcowej syrenie / gwizdku ma więcej pkt. na swoim koncie.
Zanim ekipa Energii Trefl Sopot pojechała do Olsztyna na finały MP 3x3, to musiała pokazać się z dobrej strony podczas turniejów eliminacyjnych.
ZOBACZ ZDJĘCIA: Oliwier Szmyciński i Energa Trefl Sopot na turnieju finałowym mistrzostw Polski 3x3 (fot. arch. klubu)
Ilość zdjęć 6
Drużyna grająca w składzie: Michał Dudkiewicz, Fabian Strzycki, Alex Pietrzak, Oliwier Szmyciński na tyle dobrze grała i punktowała w tych rozgrywkach, że bez większego problemu wywalczyła bilety do Uranii. A tu spotkało się 16. najlepszych zespołów w Polsce, aby walczyć o medale mistrzostw kraju!
Młody Trefl wyszedł z grupy, a następnie ograł w ćwierćfinale Wrocławski Klub Koszykówki (18:14), w półfinale pokonał MKS Dąbrowę Górniczą (19:11), a wielkim finale wygrał (21:19) z AK 1947 Ostrów!
Miejsce na zdjęcia nieprzypadkowe
Oliwier Szmyciński na boisku przy ul. Smolki w Iławie (fot. Mateusz Partyga)
Znając rodzinną pasję, wręcz miłość rodziny Oliwiera do koszykówki, początkowo nawet nie chcieliśmy go pytać, dlaczego akurat wybrał tę dyscyplinę, a nie inną. Ale chyba dobrze, że zagadaliśmy jednak na ten temat, bo okazuje się, że „Szmytek” zaczynał od piłki nożnej, a nie od basketu.
- Moja przygoda ze sportem zaczęła się od gry w Jezioraku Iława. Potem jednak, gdy w Orce Iława powstała sekcja koszykarska i grupa dla dzieci, to postanowiłem spróbować sił w sporcie, który w naszej rodzinie jest bardzo istotny
- zauważa Oliwier, którego dwaj pozostali bracia (w sumie – we trzech mogą wystawić ekipę w turniejach 3x3) także grali / grają w kosza.
Zresztą, miejsce w którym spotkaliśmy się z mistrzem Polski, aby porozmawiać o jego sukcesie, przypadkowe nie jest nic a nic. Położone pomiędzy blokami asfaltowe boisko przy ul. Smolki, na osiedlu XXX-lecia, to jedna z kolebek iławskiego basketu ulicznego. Ba! Stąd pochodzi i na tym właśnie boisku przez lata grał tata Oliwiera, Marek Szmyciński. Swego czasu drużyna Iława Basket Crew, której Marek był liderem i kapitanem, potrafiła naprawdę zamieszać (a i wygrać) w turniejach tzw. „dzikich drużyn” rozgrywanych na terenie całej Polski.
Co ciekawe, Oliwier na tym boisku – przy okazji robienia zdjęć i nagrywki wideo – był chyba po raz pierwszy w życiu, ale doskonale wie, jak ważne to miejsce dla iławskiej koszykówki.
To, co nie udało się w 5 na 5, udało się teraz!
Przenosimy się w czasie, o kilka lat wstecz. Mały Oliwier (wówczas, bo obecnie chłop mierzy już prawie 190 cm!) złapał bakcyla i chciał się rozwijać. Z Orki przeszedł do Twardych Pierników Toruń (nazwa bardzo ciekawa, trzeba przyznać), gdzie trenował i grał przez kilka lat. Dużą zawziętością i poświęceniem na tym etapie sportowego rozwoju wykazali się rodzice zawodnika, mama Joanna i wspomniany już tata Marek, którzy raz w tygodniu, w piątki, zawozili syna na treningi do miasta Mikołaja Kopernika.
Obecnie Oliwier mieszka już poza domem rodzinnym – wraz z kolegami wynajmuje mieszkanie w Sopocie, tam też uczy się w I Liceum Ogólnokształcącym z Oddziałami Mistrzostwa Sportowego im. Marii Skłodowskiej-Curie i gra w miejscowym Treflu. Jak przyznaje, Sopot to bardzo fajne miejsce do życia, a i do Iławy jest dość blisko.
Głównym celem na zakończony niedawno sezon było mistrzostwo w tradycyjnej odmianie koszykówki. Niestety, pozostał duży niedosyt, bo zespół z Trójmiasta odpadł w półfinale. Ale jak to zauważył Oliwier na Facebooku, w poście o mistrzostwie 3x3:
„To co nie udało się w 5 na 5 udało się w 3 na 3!”
Koszykarskimi idolami młodego „Szmytka” (ksywa też po ojcu) są LeBron James oraz Kyrie Irving. Grając w piłkę był obrońcą. Na parkiecie koszykarskim także jest defensorem, tyle że rzucającym (pozycja nr 2). Czyli zupełnie jak tata.
Oliwier, życzymy powodzenia w kolejnych meczach, turniejach, mistrzostwach!
Sport
zico
kontakt@infoilawa.pl









0Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.