(Fot. Info Iława.)
"Trwa procedura ustalania właściciela rzeźb. Do dnia dzisiejszego sprawa własności nie została jednoznacznie ustalona" – tak Zastępca Burmistrza Iławy Krzysztof Portjanko odpowiedział na apel jednego z radnych o ratowanie niszczejących unikatowych barokowych rzeźb znajdujących się na ulicy Niepodległości w Iławie.
To pierwszy raz, gdy władze naszego miasta publicznie przyznają, że właściciel zabytków jest na ten moment nieustalony. Rzeźby przy ul. Niepodległości w Iławie stoją od połowy lat 70-tych. Przeniesiono je tu ze zrujnowanego pałacu Finckensteinów w Kamieńcu.
Dotychczas przyjmowano, że rzeźby należą do Miasta Iławy, o czym świadczy m.in. komunikacja samego ratusza z 2020 roku, kiedy to Urząd Miasta w Iławie podkreślał, że "czas zaopiekować się iławskimi rzeźbami przy ul. Niepodległości" i informował, że podjął "działania mające na celu uratowanie rzeźb przed całkowitą destrukcją". Już wówczas poproszona o fachową ocenę stanu rzeźb konserwator dzieł sztuki określiła go jako katastrofalny - wymagający natychmiastowych działań ratowniczych. Burmistrz Iławy Dawid Kopaczewski deklarował wówczas: "Rzeźby tak mocno wrosły w przestrzeń Iławy, że wszystkim wydaje się, iż są czymś wiecznym, niezmiennym i niezniszczalnym. [...] Są one dla miasta bardzo cenne i zapewniam, że zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby je uratować".
Głośną sytuacją, także z roku 2020, gdy odbyły się wybory prezydenckie, było dwukrotne przyklejenie do zabytkowych rzeźb plakatów promujących jedną z kandydatur, do czego przyznał się w przestrzeni publicznej właściciel pałacu w Kamieńcu. Mężczyzna uważał, że miał prawo to zrobić, gdyż był przekonany, że rzeźby należą do niego. Natomiast przedstawiciele iławskiego ratusza natychmiast reagowali na te incydenty, zrywając plakaty i informując policję, co świadczy o tym, że działali w przekonaniu, że rzeźby należą do miasta.
Jak się okazuje, dziś w iławskim ratuszu... nie ma już takiej pewności. To odpowiedzi, jakie portal Info Iława otrzymał na pytania o obecny stan prawny lubianych i eksponowanych w sercu miasta zabytków. Informacji udzieliła w imieniu urzędu miasta Mariola Figurska, starszy inspektor w Wydziale Bieżącego Utrzymania i Ochrony Środowiska.
Na czym dokładnie polega trwająca obecnie procedura ustalania właściciela wskazanych rzeźb, kiedy ta procedura się zaczęła, na czyj wniosek i kto ją prowadzi? Czy wiadomo, kiedy w tej sprawie może zapaść rozstrzygnięcie?
Gmina Miejska Iława zwróciła się w dniu 14.08.2021 r. do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Olsztynie Delegatury w Elblągu w sprawie ustalenia właściciela rzeźb z pałacu w Kamieńcu, które obecnie znajdują się na terenie Miasta Iławy. WUOZ zajął stanowisko, że z przedstawionych przez miasto dokumentów nie jest w stanie rozstrzygnąć, czy obecnie właścicielem jest nadal Skarb Państwa, czy Miasto Iława jako samorząd terytorialny. Ponadto WUOZ poprosił GMI (Gminę Miejską Iława - przyp. red.) o wysłanie zapytania do Warmińsko-Mazurskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, który w odpowiedzi poinformował, że nie dysponuje dokumentami, na podstawie których można określić właścicieli wskazanych obiektów.
Czy sprawa jest przedmiotem trwającego postępowania sądowego?
Gmina Miejska Iława nie jest stroną w postępowaniu sądowym dotyczącym ustalenia właścicieli rzeźb.
Burmistrz Iławy Dawid Kopaczewski informował, udzielając komentarza prasie, iż ratusz posiada protokół z 1974 roku, w którym wyrażono zgodę na przekazanie miastu rzeźb. Kto wyraził wówczas tę zgodę? Jaka jest dokładna i pełna treść tego dokumentu?
Faktycznie, Gmina Miejska Iława posiada dokument z roku 1974. Z jego treści wynika fakt bezpłatnego przekazania w celu wyeksponowania rzeźb w mieście. Jednak nie jest to dokument potwierdzający własność rzeźb. Zgodę taką wyraził Urząd Wojewódzki, Wydział Kultury i Sztuki, Wojewódzki Konserwator Zabytków [...]. Urząd Wojewódzki, Wydział Kultury i Sztuki, Wojewódzki Konserwator Zabytków w Olsztynie ze względu na brak możliwości zabezpieczenia na miejscu rzeźb kamiennych elewacji ogrodowej pałacu w Kamieńcu [...] wyraził zgodę na przejęcie wyżej wspomnianych rzeźb przez Urząd Miejski w Iławie i wyeksponowanie ich w mieście. Zastrzeżono zagwarantowanie pełnego bezpieczeństwa rzeźbom w czasie demontażu i transportu, pod nadzorem fachowców. Konserwator prosił o przedłożenie projektu szczegółowego lokalizacji w mieście, sposobu ich wyeksponowania i zabezpieczenia przed dewastacją, zaś przed wyeksponowaniem rzeźb o konieczność przeprowadzenia pewnych zabiegów konserwacyjnych.
Czy Urząd Miasta dysponuje jeszcze innymi dokumentami, które mogłyby potwierdzić, iż rzeźby są własnością Gminy Miejskiej Iława?
Gmina Miejska Iława nie posiada dokumentów potwierdzających własność rzeźb, natomiast posiada inne dokumenty dotyczące przekazywania i konserwacji rzeźb wraz z całą dokumentacją.
W udzielonym komentarzu brakuje jasnej odpowiedzi na pytanie, kiedy może zakończyć się procedura ustalania właściciela rzeźb. Z powyższego nie wynika też, jak dalej zamierza w tej sprawie działać urząd miasta. Tymczasem ustalenie właściciela jest absolutnie kluczowe, aby podjąć renowację niszczejących zabytków.
Czy "procedura" dobiegnie końca, nim dla zabytkowych rzeźb będzie już za późno? To pytanie pozostawiamy otwarte...
Red. kontakt@infoilawa.pl.
Do kogo... tak naprawdę należą? Wielkie zamieszanie wokół niszczejących barokowych rzeźb znajdujących się na ulicy Niepodległości.
Ilość zdjęć 8









36Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
oto tekst absolwenta pięcioletniego uniwersytetu iławskiego historyka w okularach *** "Ludzie to jednak okropnie okrutne i bezduszne bestie. Zero empatii. Zamiast robić w celach ratunkowych w opisywanym wyżej wydarzeniu - rybom sztuczne oddychanie, to wyciągali je z wody reklamówkami, żeby zawlec je do domów, usmażyć i pożreć. Albo zamarynować w galarecie. Ryby kiedyś niechybnie wezmą odwet..." *** Jpdle! Sztuczne oddychanie rybom? Reklamówki? Galareta? Ale, że ryby wezmą na nas SWY odwet m, to już jest odlot absolutny. Będą nas wciągać do wody, atakować, smażyć na patelniach SWYCH i potem w galaretę? Jpdle! 35-ty sam dla siebie jest niedoścignioną konkurencją, ale ten POWYŻSZY diament słowolejstwa i herezji W SWEJ POSTACI wchodzi do kanonu złotych myśli Bredzisława TUTEJSZYCH FORÓW i ma spore szanse na podium. Sztuczne oddychanie rybom? A może zrealizować jeden z postulatów wściekłych i nadać rybom obywatelstwo? I wtedy wzywamy Pogotowie ratunkowe i po sprawie.
Jedna z tych rzeźb została uszkodzona podczas odwracania przy rewitalizacji parku , z tego co pamiętam teraz stoi jej kopia. Nie wyobrażam sobie żeby te rzeźby zniknęły z miasta , powinno się je przenieść w bezpieczniejsze miejsce o czym już mówione było w ekspertyzie, plac obok ratusza wydawały się idealny ale czy jest taka możliwość ?. Trzeba zrobić wszystko żeby te rzeźby zachwycały następne pokolenia mieszkańców.
Kradzione nie tuczy?
Plakaty kandydata na prezydenta z cokołów tych rzeżb zrywał godzinę prz3d ciszą wyborczą sam Dawid Kopaczewski
Pytanie, jaki pisior bezprawnie te plakaty wieszał…
I bardzo słusznie robił. Zabytkowe rzeźby nie są słupami ogłoszeniowymi.
CZY TE RZEŹBY MAJĄ WARTOŚĆ JAKIEJKOLWIEK SZTUKI? Jeśli tak, to inna sprawa, przecież są to monumenty z betonu
Stan figur z piaskowca jest bardzo zły. Stoją one przy ruchliwej ulicy Niepodległości. Przez bliskość ronda samochody często się tam zatrzymują i ruszają. To dodatkowo obciąża rzeźby spalinami, takimi jak tlenek węgla i tlenki azotu.Renowacja jest kosztowna i nie wystarcza na zawsze. Zabiegi konserwatorskie dają tylko ograniczoną ochronę i trzeba będzie je w przyszłości powtórzyć. To wygeneruje kolejne koszty, co należy uwzględnić przy planowaniu budżetu.Mimo to figury są ważne dla Iławy. Tworzą one historyczny obraz miasta i są dowodem dawnej kultury tego regionu. Rozwiązaniem problemów z własnością oraz kosztami remontu mogłoby być ogłoszenie konkursu. Krajowy lub międzynarodowy konkurs architektoniczno-artystyczny mógłby przynieść nowe, ciekawe pomysły.
Gdy Wojciech Myśliński, obecny właściciel ruin w Kamieńcu, kupował marne resztki pałacu, to tych rzeźb już dawno tam nie było. Więc na jakiej podstawie uważa się za ich właściciela? Przy zakupie zapłacił również za nie? Czy ma na to jakiś dokument? Raczej należy w to wątpić, skoro niejasna jest kwestia własności rzeźb. Jeśli już, to za właściciela powinien być uznany Skarb Państwa, w którego gestii były ruiny pałacu w 1974 r. A skoro nasze miasto od tego czasu opiekowało sìę tymi rzeźbami (niezależnie jak ta opieka naprawdę wyglądała), to chociażby z tego powodu powinno być uznane za faktycznego właściciela na zasadzie wieloletniego użytkowania. Można bowiem postawić pytanie, czy gdyby w 1974 r. rzeźby nie trafiły na trawnik w centrum Iławy, to czy pozostając nadal na resztkach ścian ruiny w Kamieńcu, przetrwałyby tam w ogóle do dzisiaj? Kwestia własności jest konieczna do formalnego uregulowania, ale o wiele pilniejszą potrzebą jest szybkie zabezpieczenie i fachowa konserwacja rzeźb.
w archiwum X jest kilkadziesiąt postów, w których historyk iławski 35-ty i fałszywy oszczerca, który pomawiał Redakcję o ZAFASOWANIE rubelków, stękał i kwękał, że leśnicy z sowitymi pensyjkami i wypchanymi kieszeniami rżnęli na potęgę całymi połaciami lasy piłami motorowymi na ruską ropę, po to żeby Chińczycy mieli się czym podcierać. Obecnie nastały czasy drwali tuskich, którzy rżną jeszcze WIĘCEJ !!! To 35-ty z rozpaczy może będzie się podcierał paluszkiem?
Poniżej znów głupek franuś. Po co ten tępy tłuk ciągle wypisuje swoje idiotyzmy? Przeżywa wtedy emocjonujące szczytowanie w lędźwiach? Najwyraźniej męczy kretyna ciężka psychoza postępowa. Dzień bez nachalnego bełkotania na forach infoilawy jest dla bęcwała dniem straconym.
~po pierwsze konserwacja..... i to wystarczy, bowiem i albowiem pozostałe wywody są zbędne. A historyk powinien o takich rzeczach wiedzieć, a nie o wszystko pytać.
okazja dla długowiecznych spadkobierców ze stolicy.
To moje rzeźby
OK. Finkusiu, tak było. Zapłaciłeś więc są twoje.
Rzeźbiarzu zapłaciłem ci za nie markami więc są moje
guzik prawda Finkencosiu, są moje, bo ja je stworzyłem.
Dla mnie chore jest to że taki zabytek stoi w środku miasta przy ruchliwej drodze, gwałconej niemal codziennie nocnymi wyścigami upośledzonej młodzieży.Wystarczy jeden mały wypadek i wytrącony z toru jazdy samochód może bezpowrotnie zniszczyć owe dzieła sztuki. No ale skoro nie ma właściciela to komu ma niby zależeć? Przecież nie tym na górze dla których sztuką jest korek w zadzie Iławy i bezsensownie ścięte drzewa na tafli Jezioraka.
Tyle lat stoją w Iławie i z tytułu zasiedzenia powinny należeć do miasta. Dodatkowym plusem powinno świadczyć to że miasto przez te lata opiekowało i konserwowało remontowało je czyli o nie dbało i utrzymywało w należytym stanie. Procedury które teraz potrwają napewno długi czas doprowadzą do tego że ten czas je zrujnuje a w artykule napisali że są już w opłakanym stanie wymagającym natychmiastowej renowacji. Szkoda by było jeśli biurokracja wygra z czasem i zabraknie takich zabytków wkomponowanych w architekturę Iławy.
Jak się miasto opiekowało Proszę powiedzieć Bo jak jest pisane .. wówczas poproszona o fachową ocenę stanu rzeźb konserwator dzieł sztuki określiła go jako katastrofalny - wymagający natychmiastowych działań ratowniczych. Czyli przez te wszystkie lata miasto tak się opiekowało.
co się zmieniło od 2020 roku w sprawie zapowiadanej przez pana burmistrza pilnej renowacji rzeźb?
Czeka je ten sam los co młyn, przekonacie się. Takich mamy teraz włodarzy miasta. Grunt to przerzucać odpowiedzialność na kogoś innego.
Uważam, że należą do właściciela pałacu w Kamieńcu.
Kupił pałac w 2016 roku a rzeźb tam nie było od 1974 więc niby jak? Może pozostałe sprzęty z pałacu też należą do niego chociaż ich tam nie ma od 1945?
Obecny wlasciciel palacu w Kamiencu kupil ruiny bez rzeźb, więc nie należą do niego. Proste.
Powinno się je usunąć są stare i paskudne, a w to miejsce postawić jakieś nowoczesne.
albo jajo Czajka skiego.
Najlepiej wypożyczyć z Warszawy z muzeum sztuki nowoczesnej taką np wannę
na iście i swoiście uniwersytecko-odorowym poziomie produkt chorej wyobraźni historyka wabiącego się na hasło "35-ty"
kwadratowe, czy sześcienne?
A może postawić tam 35-tego?
Wszystko co stare i poniemieckie spalić albo wyburzyć. W to miejsce postawić kwadratowe apartamentowce i koniecznie reprezentacyjne molo. Wtedy będzie super miasto!
W tym miejscu postawić park handlowy albo reprezentacyjne molo z mostem na wyspe.
Rzeźby w Iławie stoją od 1976 roku. Zostały zdjęte z fasady kamienieckiego pałacu owszem -w lipcu 1974 - ale były 2 lata w renowacji.
A czy rzeźby nie należą do pałacu w Kamieńcu a pałac do kogo należy?
Czyli czekamy aż rzeźby doszczętnie się zdegradują - wydawane są pieniadze na bzdury, a na ratowanie nielicznych zabytków w Naszym mieście nie ma kasy, żal ...