REKLAMAprofi
REKLAMAOlszta
REKLAMAGOK 2
wydrukuj podstronę do DRUKUJ16 czerwca 2026, 15:28 komentarzy 1
Dawid z narzeczoną Olą. Oboje bardzo się cieszą, że doszło do przekazania szpiku genetycznej bliźniaczce 29-latka. Chcą gorąco wszystkich zachęcić do rejestracji - jest jeszcze wielu chorych, którzy czekają na podobne radosne wieści!

Dawid z narzeczoną Olą. Oboje bardzo się cieszą, że doszło do przekazania szpiku genetycznej bliźniaczce 29-latka. Chcą gorąco wszystkich zachęcić do rejestracji - jest jeszcze wielu chorych, którzy czekają na podobne radosne wieści! (Fot. Info Iława.)

To piękna historia z Iławy, która niesie nadzieję chorym, a zdrowych inspiruje do tego, aby dołączyć do bazy potencjalnych dawców szpiku Fundacji DKMS. - Nigdy nie wiesz, czy ten telefon zadzwoni za tydzień, dwa, czy za 20 lat, ale naprawdę może się okazać, właśnie tak jak stało się w moim przypadku, że gdzieś na świecie Twój genetyczny bliźniak faktycznie czeka na Twoją rejestrację – mówi nam 29-letni Dawid z Iławy. Iławianin niedawno uratował życie, stając się dawcą szpiku dla osoby chorej na białaczkę.

Za naszym pośrednictwem nagłaśnia ten fakt, aby zachęcić jak najwięcej osób, by także dołączyli do bazy DKMS! Na szczęśliwe wieści, że znalazł się dawca, wciąż czeka bardzo wielu chorych...

Z uwagi na procedury Fundacji nie możemy mówić o dokładnych terminach, ale Dawid przyznaje, że w jego przypadku wszystko potoczyło się szybko. Zaskakująco szybko! 

- Ten pierwszy telefon, z informacją o tym, że jestem genetycznym bliźniakiem osoby chorej, oczekującej na przeszczep, otrzymałem zaledwie kilka miesięcy po rejestracji, która miała miejsce w ubiegłym roku. Było to podczas Regat Łodzi Smoczych o Złote Wiosło Jezioraka. Podeszły do mnie wolontariuszki, informując o akcji, a ja się zdecydowałem – opowiada 29-latek z Iławy. - Ale naprawdę nie spodziewałem się, że faktyczne znalezienie genetycznego bliźniaka, osoby oczekującej na przeszczep, może nastąpić tak szybko – przyznaje. I podkreśla: Podczas tej pierwszej rozmowy telefonicznej pada pytanie o to, czy jest się gotowym pomóc. Zarejestrowałem się świadomie, wiedząc, z czym się to wiąże, dlatego bez wahania odpowiedziałem, że tak, oczywiście!

Jak wspomina, telefon wywołał ogromną radość! Bardzo się cieszył, że będzie mógł uratować życie. 

Pierwsze pobranie krwi w szpitalu w Iławie, później specjalistyczna, zaawansowana diagnostyka potencjalnego dawcy (okazja, aby się dobrze przebadać!) i wreszcie – faktyczne pobranie szpiku w wyspecjalizowanej klinice, tak wygląda cały proces.

- Chciałbym podkreślić, że w 90% przypadków pobranie szpiku odbywa się z krwi – tak też było u mnie. Przypomina to proces oddawania krwi w ramach honorowego krwiodawstwa – tylko pobyt w szpitalu jest dłuższy – mówi Dawid. - Mówię o tym dlatego, że wiele osób obawia się pobierania szpiku z talerza kości biodrowej – warto wiedzieć o tym, że taka konieczność występuje tylko w około 10% przypadków.

Na tym etapie wiadomo, że biorczynią jest pacjentka z Niemiec, kobieta w wieku od 30 do 50 lat. Całkiem niedługo możliwy będzie kontakt listowny, a w bardziej odległej przyszłości, pod warunkiem zainteresowania obu stron, nawet osobiste spotkanie. Dawid nie ukrywa, że chętnie poznałby osobę, która okazała się jego genetycznym bliźniakiem. Najpierw jednak czeka na te najważniejsze wieści – dotyczące stanu zdrowia chorej kobiety. W przypadku pacjentów w takiej sytuacji znalezienie genetycznego bliźniaka i przeszczep to jedyna szansa na życie. Cały proces daje nadzieję na całkowity powrót do zdrowia.

- Ta pani pewnie ma rodzinę, może jest matką... Dla mnie to jest bardzo ważne, bo sam jestem ojcem – mówi 29-latek z Iławy. - Moja córeczka Ada towarzyszyła mi razem z narzeczoną, Olą, w szpitalu, mówiła "tata, bohater". To dla mnie bardzo dużo znaczy. Także to, że moje dziewczyny mogły przez cały czas być ze mną i mnie wspierać – podkreśla.

Para z Iławy ma nadzieję, że publiczna wiadomość o tym, że w naszym mieście udało się znaleźć kolejnego dawcę szpiku, zainspiruje tych, którzy dziś jeszcze nie figurują w bazie Fundacji DKMS, aby do niej dołączyli. 

- Bardzo gorąco do tego zachęcamy. Mamy nadzieję, że takich szczęśliwych historii jak ta, która stała się naszym udziałem, będzie jak najwięcej! - mówią.

W naszych okolicach na dawcę wciąż czeka m.in. Tola Szlagowska. Dawid i Ola serdecznie ją pozdrawiają, trzymając kciuki za to, aby dawca znalazł się także w jej przypadku. Ta historia pokazuje, że jest na to realna szansa, trzymajmy kciuki!

Red. kontakt@infoilawa.pl.

REKLAMAskup złomu
REKLAMAMRÓWKA

1Komentarze

dodaj komentarz

Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

  • ~SVM 1 wczoraj 22:00

    SUPER I ZAZDROSZCZĘ. JESTEM TEZ ZAREJESTROWANY KILKA LAT ALE JAK NA RAXIE NIKOMU NIE MOGE POMÓC. GRATULUJE SERDECZNIE I POWODZENIA

    odpowiedz oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
REKLAMAGOK
REKLAMAbako
tel. 500 530 427 lub napisz kontakt@infoilawa.pl
REKLAMAmrówka 3
Artykuł załadowany: 0.4711 sekundy