Dziś strajk pracowników ZUS – także w Iławie. Czego żądają związkowcy?
Dzisiejszy poranek przyniósł akcję protestacyjną w placówkach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w naszym regionie – w tym w Iławie. Między godziną 8:00 a 10:00 urzędnicy odeszli od swoich stanowisk w ramach zapowiedzianego strajku ostrzegawczego.
Dlaczego pracownicy ZUS strajkują?
Informację o przystąpieniu do akcji przekazał Zarząd OOZ KZZP ZUS w Elblągu, pod który podlegają lokalne jednostki. Związkowcy od samego początku podkreślali, że dwugodzinne powstrzymanie się od wykonywania obowiązków nie było wymierzone w interesantów, ale stanowiło ostateczność w walce o godność zawodową.
- W całej Polsce odbędzie się strajk ostrzegawczy pracowników ZUS, w tym w Oddziale ZUS w Elblągu i podległych jednostkach w Iławie, Ostródzie i Braniewie – zapowiedzieli w oficjalnym komunikacie przedstawiciele elbląskiego zarządu związku.
Głównym zapalnikiem są kwestie finansowe - pracownicy ZUS domagają się m.in. wyższych wynagrodzeń – ale też przeciążenie pracą. Z materiałów przygotowanych przez Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy wyłania się obraz instytucji, w której pracownicy zmagają się z niskimi zarobkami, nieadekwatnymi do odpowiedzialności i nakładanych obciążeń. Sytuację w terenie pogarszają poważne problemy kadrowe oraz chroniczny brak dialogu i reakcji ze strony rządowej, o którym mówią związkowcy. Jak podkreślają, zdecydowali się na głośny sprzeciw, dążąc do poprawy warunków pracy oraz zabezpieczenia przyszłości instytucji.
W swoim apelu skierowanym do opinii publicznej związkowcy zaznaczają:
Nie jesteśmy przeciwko naszym klientom, pracujemy dla Was i walczymy o lepsze warunki. Przepraszamy za utrudnienia w czasie strajku.
Stanowisko ZUS
Do porannych wydarzeń oficjalnie odniosły się władze Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Głos w sprawie podłoża konfliktu zabrała Anna Grabowska, regionalny rzecznik prasowy ZUS województwa warmińsko-mazurskiego. Przedstawicielka instytucji przybliżyła tło prawne oraz konkretne obszary, które stały się zarzewiem konfliktu na linii pracownicy-pracodawca.
- Strajk ostrzegawczy to przewidziany prawem etap sporu zbiorowego. Spór zgłoszony przez ZUS do Okręgowego Inspektora Pracy dotyczy poprawy warunków pracy poprzez dostosowanie warunków zatrudnienia do liczby nałożonych na ZUS zadań oraz relacji interpersonalnych w obszarze etyki. W tym zakresie strajk ostrzegawczy jest legalny i jako taki może być przeprowadzony tylko raz - wyjaśniła Anna Grabowska.
Jednocześnie potwierdziła, że skutkiem dzisiejszej akcji może być wydłużenie czasu obsługi klientów. Utrudnienia powinny dobiec końca o godzinie 10:00, wraz z zakończeniem akcji protestacyjnej.
Red. kontakt@infoilawa.pl.









11Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
A może odciążymy przedsiębiorców z nadmiaru co raz to nowych zadań??
Ale w czym problem, niech położą wypowiedzenia i tyle. Nikt nie trzyma ich na siłę do zamiatania miasta napewno ich zatrudnią bo jeszcze dużo piasku na ulicach. Nikt nie urodził się nauczycielem czy urzędasem
nauczyciele strajkujta aż do września!
Mają problem? Zwolnić i posadzić nowych. Na stanowiska w urzędach jest pełno zainteresowanych. Jak jednej z drugą nie pasuje 5 lub 6 tysi za przekładanie kartek papieru niech idą do biedry za 3800.
Ach nie wspomnę że narzekają a siedzą po 25 czy 30 lat na stołku bo albo trzymają dla dzieciaków robotę albo ustawiają konkursy pod koleżanki albo dokonują przesunięć z jednego stanowiska na drugie pod płaszczykiem konkursów na "wolne" stanowisko. Naprawdę drogie panie pracujecie w budżetówce z pewną stałą pensją podczas gdy innym na życie nie starcza i jeszcze narzekacie? W d się wam poprzewracało. Jak mówię zwolnić i posadzić młodych którzy docenią robotę
***Błyskawiczną ścieżkę przyjęć dla polityków Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodzin w szpitalu ujawnia Kanał ZERO. W szpitalu Południowym w Warszawie stworzono system błyskawicznych przyjęć, wykonywania pakietów kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu badań w bardzo krótkim czasie. A wszystko po oczekiwaniu w specjalnym pomieszczeniu dostępnym tylko dla polityków KO.***
***Szokujące ustalenia dziennikarzy dotyczące kierowanego przez Dawida Kacprzyka Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Warszawskiego Szpitala Południowego. Politycy Koalicji Obywatelskiej i ich rodziny miały tam specjalną szybką ścieżkę, a także - specjalną, elegancką poczekalnię. Medycy ze szpitala wprost mówią o "prywatnej przychodni Kacprzyka". Szpital jest kontrolowany przez miasto Warszawa, a w jego kierownictwie i organach nadzoru zasiadają osoby związane z KO. - Wygląda na to, że jedynym zabiegiem, jakiego nie oferowano politykom Platformy na ich "prywatnym" SORze, były porody. To akurat obecny rząd proponuje innym ***
Tusk rządzi i ma okazję przedłużyć wiek emerytalny kobietom o 7 lat !!!
Czy Tusk czy inny, nieuniknione w obecnej sytuacji. Kobiety żyją dużo dłużej, dlaczego tylko faceci mają tyrać do śmierci.
Zastąpić AI
niech się za robotę wezmą, będą wyniki będzie podwyżka