Czy zniknął z kąpieliska już na dobre? Po głośnych weekendowych incydentach związanych z niewłaściwym użytkowaniem kosztownej zabawki postanowiliśmy sprawdzić, jaka przyszłość czeka wodny tor do zabaw, na początku wakacji udostępniony na "dzikiej" plaży w Iławie.
Zniknął szybciej, niż większość mieszkańców zdążyła go zobaczyć... - pisaliśmy pod koniec upalnego weekendu.
- Tor, udostępniony w piątek, w niedzielę był już przechowywany z dala od kąpieliska, przy iławskiej ekomarinie.
h
- Przyczyną usunięcia toru było niewłaściwe użytkowanie zabawki po zakończeniu pracy przez ratowników, czyli po godz. 18:00 – komentuje dla portalu www.infoilawa.pl Jakub Kaska, dyrektor Iławskiego Centrum Sportu, Turystyki i Rekreacji. - Chciałbym zaznaczyć, że młodzież, [w grupach] po około 20-30 osób, po tej godzinie przesuwała tor, ciągnąc za łańcuchy, przez co przesuwała betonowe bloczki po dnie. Pierwszego dnia zostały zerwane liny, które zastąpiliśmy następnego dnia łańcuchami. Niestety doszło do tego, że jeden z nich został specjalnie nacięty.
- W godzinach 10:00-18:00, kiedy nadzór sprawowali ratownicy, dzieci oraz rodzice bawili się wzorowo – podkreśla szef ICSTiR. - Problemy rozpoczynały się po tym czasie. Dodam, że na czas uruchomienia atrakcji do obsługi samego toru miały zostać skierowane dodatkowe osoby. Brak odpowiedniego zachowania po zejściu ze służby ratowników wymusił podjęcie takiej decyzji. Przykro, bo wpływa ona na wszystkich użytkowników.
A czy już zapadły decyzje odnośnie przyszłości toru? Czy zostanie on ponownie udostępniony na plaży?
- Analizujemy sytuację, jaka wydarzyła się w miniony weekend. Rozważamy różne opcje. Głównie z myślą o tym, aby tor nie został uszkodzony. Na chwilę obecną nie jest – mówi Jakub Kaska.
Otrzymaliśmy też dodatkowe wyjaśnienia dotyczące toru wodnego:
- weryfikowana jest możliwość monitorowania terenu oraz wdrożenia ewentualnych kar/mandatów. Trzeba jednak mieć na uwadze, że monitoring to jedno, a egzekwowanie i karanie mandatami to drugie. W Iławie nie ma straży miejskiej, więc w grę wchodziłaby ewentualna współpraca z policją;
- toru nie można codziennie składać i rozkładać. Po pierwsze, producent nie zaleca tego typu działania, które skraca żywotność zabawki. Po drugie, ze względu na konieczność wyschnięcia materiału, brak miejsca do składowania na czas schnięcia oraz konieczność oddelegowania do pilnowania toru pracownika.
h
Przykre, że nieodpowiedzialność stosunkowo wąskiej grupy użytkowników pozbawiła dostępu do atrakcji wszystkich zainteresowanych. Wszystko wydarzyło się błyskawicznie. Atrakcja służyła zaledwie dwa dni... Czy uda się znaleźć sposób na jej ponowne udostępnienie – bez ryzyka, że kosztowna zabawka (wartość całego toru to około 100 tysięcy złotych) zostanie zniszczona? Będziemy śledzić ten temat i wracać do Was z kolejnymi aktualnościami.
Red. kontakt@infoilawa.pl.







15Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Oto dowód jak fałszywym prorokiem jest wszechwiedzący najlepiej ~iławianin 35~ Pisał bowiem i albowiem, że z toru za kilka dni zostaną tylko strzępy. Kilka dni minęło i zostały strzępy ale z rozumowania historyka owego. Okazało się bowiem i albowiem, że tak powiem po raz kolejny jego przepowiednie to produkty chorej wyobraźni.
Powiem krótko Było przez duże B.
W naszym wspaniale rządzonym mieście turystycznym nie ma tak naprawdę żadnej sensownej plaży. Wykładamy miliony na nikomu potrzebne inwestycje, które mają zmienić Iławę w kurort, a nie mamy plaży z porządną infrastrukturą. Przecież tam powinien być monitoring, toalety, jakieś miejsce na strefę gastronomiczną, również ten plac zabaw powinien być rozbudowany. Wtedy plaża mogłaby w sezonie funkcjonować i do godziny 20 wtedy taki wodny plac zabaw to byłby strzał w dziesiątkę, a wraz z monitoringiem rozwiązałby się problem takich aktów wandalizmu. Tylko w rządzeniu naszym miastem nie ma żadnego pomysłu, budujemy tylko to, co nam zaakceptują w dotacjach, bez planu na to, jak to wykorzystać - patrz Wyspa Spichrzów. Już niektóre miejscowości wiejskie w okolicy mają lepsze plaże niż Iława. Naprawdę zagospodarowanie tych naszych 3 plaż to nie są wielkie pieniądze a mogłoby być samo w sobie fajną atrakcją może nie dla Warszawy ale dla okolicznych miejscowości. Ale my mamy wielkie plany na molo...
Poniżej kolejne przejawy numerkowej psychopatii franusiowego idioty. Bez debilnego bełkotu o swojej numerkologii kretyn nie potrafi przeżyć jednego dnia. Franuś to jednak niezmiernie głęboko zaburzony świroman...
a 35-ty broni nieudacznika i pokrętnie wywodzi, że nie opłaca się odwoływać nieudacznika, bo za 3 lata wybory
Oto dowód jak fałszywym prorokiem jest wszechwiedzący najlepiej ~iławianin 35~ Pisał bowiem, że z toru w klika dni zostaną tylko strzępy. Okazało się po raz kolejny, że jego przepowiednie to produkty chorej wyobraźni.
W,,,j
Po pierwsze - do wszystkich mamusiek Brajanków i innych takich, których puszczacie z " przyjaciółmi " na plażę. Może warto by było zainteresować się co robi synuś ale i córeczka na owej plaży?? Tak się składa, że byłam jeszcze przed wakacjami parę razy na plaży gdy jeszcze nie było ratowników. Oto co zaobserwowałam - nikt nie bawi się normalnie. Powtarzam - NIKT, kto przychodzi w grupie nie siedzi grzecznie na trawce i nie pływa gdzie ma grunt. Dzieci wchodzą na barierki i na stojąco skaczą z tych barierek jeden po drugim i jeden obok drugiego. prawie sobie na głowy. Wrzucanie telefonów do wody, hulajnóg, potem wskakiwanie do wody za tą hulajnogą, wrzucanie siebie nawzajem w ubraniach, skakanie na główkę to norma, ganianie się po pomoście i dokuczanie sobie nawzajem. Może czas ruszyć 4 litery i przejść się zobaczyć co dzieci wyprawiają?
Raz i porządnie ukarać, np. trzykrotnym kosztem calego urządzenia i chętnych na niszczenie nie będzie. Czemu cała społeczność ma cierpieć przez kilku głupków? Nie umieją zachowywać się, kara ich nauczy!
Haha ciekawe na jakiej podstawie wyegzekwujesz kwotę rzędu 300tys złotych. Nie neguję zasadności ukarania sprawców, ale kara musi być miarodajna do czynu. Druga sprawa to namierzenie sprawców
Zamiast zamontować na stałe np. kontrukcje jak na basenie, to bawią się w tory za 100 tys. i chowają po krzakach "bo zniszczą". Oj Kaska, Kaska... gdzie Cię tego nauczyli geniuszu po MBA? Chyba na Collegium Hummanum. A Twój uczelniany kolega, wyniósl Cię na stołki i tak razem klecicie pomysły dla tego miasta.
Do To nie ten - faktycznie, to Portjanko ma. Moja pomyłka - przepraszam. Tu kolega, tam kolega, można się pomylić. Redakcję proszę o wykasowanie fragmenty o mba.
To nie on robił MBA. To Portjanko
Jak widać po tej zabawce oraz po tym co widać w przebieralniach na plaży, że pewna cześć społeczeństwa to zwykli idoci i brudasy (to są naj mniej obraźliwe słowa, które określaja takie jednostki).
Wydane 100 tys bez przemyślenia ,w innych miastach tak owe tory są montowane bez możliwości ruszenia ich . Wszystko kwestią montażu. Widziałem jak były naprawiane na dwie płyty chodnikowe nie trzeba być geniuszem żeby się domyśleć że to ruszą.