(Fot. Iławskie Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.)
To była pracowita noc dla służb ratunkowych na Jezioraku. Policjanci, strażacy i ratownicy WOPR poszukiwali tutaj 53-letniego mężczyzny, który zaginął po biesiadzie przy ognisku.
Do zdarzenia doszło na wyspie Lipowy Ostrów w okolicy miejscowości Siemiany.
- Zgłoszenie wpłynęło o godzinie 2:20. Wynikało z niego, że na wyspie Lipowy Ostrów grupa znajomych biesiadowała przy ognisku, godzinę wcześniej jeden z mężczyzn miał udać się z powrotem na łódź, jednak gdy jego znajomi tam poszli, nie zastali mężczyzny – informuje mł. asp. Anna Sznarkowska z zespołu ds. prasowo-informacyjnych Komendy Powiatowej Policji w Iławie.
Dodatkowo 53-latek nie wziął ze sobą telefonu komórkowego, a przy ognisku spożywano alkohol. To wszystko powodowało, że obawy o bezpieczeństwo zaginionego turysty były uzasadnione. Znajomi szukali go na własną rękę, ale bezskutecznie. Służby rozpoczęły nocną akcję.
- W momencie, gdy jednostki straży rozpoczęły swoje działania na terenie wyspy, ustalono, że pan cały i zdrowy wrócił na teren obozowiska. Okazało się, że chciał się przewietrzyć – wyjaśnia przedstawicielka KPP w Iławie.
Działania zakończyły się około godziny 4:30.
Red. Info Iława.








4Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Służby ratownicze powinny teraz wystawić biesiadnikom fakturę z poniesionymi przez siebie kosztami. Dzięki czemu opoje mieliby mniej środków na następne biesiady na wyspach Jezioraka. A jest ich trochę.
Tobie niezależny sąd wystawi fakturę za fałszywe oszczerstwa, obelgi i wyzwiska.
Należy takiego gościa ochrzanić i tyle...ale i skąpać się mógł na zawsze.
Powinien zapłacić za akcję i tyle.