(Fot. materiały policji, zdjęcie ilustracyjne.)
Ostatni weekend wakacji przyniósł na naszych ulicach wzmożone kontrole w ramach akcji „Bezpieczna Iława”. O tym, jak kosztowna potrafi być brawura, boleśnie przekonał się pewien młody kierowca z gminy Iława.
W miniony piątek na drogi wyjechały patrole iławskiej prewencji, drogówki, a także dzielnicowi oraz wydział kryminalny. Funkcjonariusze skupili się na zapewnieniu ładu i utemperowaniu zapędów osób, dla których przepisy ruchu drogowego schodzą na dalszy plan.
- Niechlubnym "bohaterem" piątkowych działań okazał się młody kierowca seata. Mężczyzna postanowił wykorzystać miejskie skrzyżowania do przetestowania swoich rajdowych umiejętności, stwarzając realne zagrożenie.
h
Przedstawiciele Komendy Powiatowej Policji w Iławie tak relacjonują ten incydent:
„Kierujący seatem 22-latek celowo wprowadzał kierowany przez siebie samochód w poślizg na wszystkich przejeżdżanych rondach”.
Mieszkaniec gminy Iława wchodził w poślizg, kompletnie nie zdając sobie sprawy, że jego wyczynom z bliska przyglądają się policjanci. Finał tego drogowego "pokazu" był błyskawiczny.
Mężczyzna został zatrzymany, a brawurowa jazda kosztowała go utratę prawa jazdy na najbliższe trzy miesiące. Mundurowi ukarali go również mandatem w wysokości 1 500 złotych, a do jego konta dopisano 10 punktów karnych.
Policjanci nie mają wątpliwości, że takie popisy za kierownicą to proszenie się o kłopoty. Jak stanowczo przypomina iławska komenda:
„Drogi publiczne i parkingi nie są miejscami do organizowania pokazów driftu, sprawdzania możliwości samochodu czy popisywania się przed innymi”.
Red. Info Iława.









6Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Mam 60 lat i powiem to co przynajmniej część mieszkańców naszego miasta myśli, ake nie powie bo nie wypada. Większym problemem dla kierowców są ludzie którzy prowadząc samochód zatrzymują się bez powodu i w sposób nagły przed przejściami dla pieszych, przed i na rondach, na głównych ulicach aby wpuścić kogoś z bocznej , jazda po 10 km na h itp itd. Piszę, nagle i bez powodu. Żeby to było zrozumiałe. A zaraz będzie hejt że jestem głupi bo wolna jazda nikomu nie szkodzi, a ci wariaci zabijają. Tak. W niektórych przypadkach zabijają, ale też proszę pamiętać że większość wypadków czy kolizji powodują ci bezpieczni, bo ich zachowanie jest nieprzewidywalne. Zresztą, coraz więcej takich kierowców wychodzi z założenia że oni są sami na ulicy i nie zwracają uwagi na innych. Kiedyś policja karała za szybką jazdę, ale i za zbyt wolną też. Teraz w dobie poprawności za wolną jazdę się nie karze.
Kolejnemu debilowi się nie upiekło. I bardzo dobrze, brawo policja!Jeżdżą wsioki starymi gratami, słychać ich z drugiego końca miasta i myślą że komuś imponują.
Piłowanie 30-to letnich rzęchów na ręcznym, to nie drift!
Na ulicy Piaskowej te młode panie które muszą udowadniać swój brak umiejętności za kierownicą, drifting robią codziennie na rondzie oraz gazują na prostej. Dodatkowo robią sobie spotkanka grupowe na parkingach osiedla „Natura” oraz firm. Mistrzowie prostej, a później tragedie takie jak w Krakowie. Na Piskowej biega i spaceruje wiele osób, również po zmroku.
A kiedy fotoradar na Kościuszki, czy czekamy, aż w tych wariackich rajdach w środku nocy zginie ktoś postronny.
sam za na chacie zamontuj i to w te pędy