Oszustwo na kryptowaluty w powiecie iławskim. Mieszkanka straciła 40 tysięcy złotych. (Fot. materiały policji.)
Wizja szybkiego i bezproblemowego pomnożenia kapitału potrafi uśpić czujność wielu osób. Niestety, w zderzeniu z rzeczywistością, wirtualne obietnice często kończą się realnymi, wysokimi stratami. Boleśnie przekonała się o tym mieszkanka naszego powiatu, która zaufała internetowym naciągaczom.
Iluzja łatwego zarobku w sieci
Mechanizm tego oszustwa opierał się na budowaniu długotrwałego złudzenia. Kobieta przez kilka lat wpłacała swoje pieniądze na wirtualne giełdy, będąc przekonaną, że inwestuje w kryptowaluty. Widziała w sieci rzekome zyski, co utwierdzało ją w przekonaniu, że podjęła właściwą decyzję finansową. Prawda wyszła na jaw dopiero w momencie, gdy zechciała spieniężyć swoje udziały.
– Kobieta oświadczyła, że od kilku lat inwestowała w Internecie w kryptowaluty. Wpłacała pieniądze, myśląc, że zainwestowane oszczędności szybko pracują i generują zyski. Kiedy jednak pokrzywdzona po raz kolejny nie mogła wypłacić swoich środków, stwierdziła, że to oszustwo i powiadomiła o wszystkim policjantów – informuje Komenda Powiatowa Policji w Iławie.
W ten sposób z konta mieszkanki powiatu iławskiego bezpowrotnie zniknęło aż 40 tysięcy złotych.
Emocje i presja czasu to broń sprawców
Jak to możliwe, że przez tak długi czas nikt się nie zorientował, że to podstęp? Przestępcy w sieci działają niezwykle profesjonalnie, wykorzystując zaawansowane metody socjotechniczne. Potrafią doskonale manipulować swoimi ofiarami, grając na emocjach i tworząc poczucie wyjątkowej, uciekającej okazji.
– Oszuści w swoich działaniach używają różnych metod manipulacji. Wykorzystują presję czasu czy zachęcają swoje ofiary szybkim i łatwym zyskiem. Najczęściej pokrzywdzeni po czasie sami nie wiedzą, jak doszło do oszustwa i co skłoniło ich do wykonania określonych działań – dodają iławscy funkcjonariusze.
Złota zasada ostrożności
Aby nie paść ofiarą podobnego procederu, trzeba kierować się w sieci przede wszystkim zdrowym rozsądkiem. Superatrakcyjna oferta, gwarantująca pewny zysk bez żadnego ryzyka, to w zdecydowanej większości przypadków zwykła pułapka.
Warto pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Nikt poza nami nie powinien mieć dostępu do naszego konta, a podawanie obcym osobom danych logowania czy kodów jednorazowych to prosta droga do utraty dorobku życia. Prawdziwy pracownik banku nigdy nie poprosi też o zainstalowanie oprogramowania do zdalnej obsługi naszego telefonu czy komputera. Każda taka propozycja ze strony rzekomego doradcy finansowego powinna natychmiast skłonić nas do rozłączenia się i osobistego zweryfikowania sytuacji na oficjalnej infolinii naszego banku.
KPP w Iławie/red. kontakt@infoilawa.pl.









4Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Każda inwestycja wiąże się z ryzykiem. Pani po prostu podjęła złą decyzję i tyle... Trzeba było dolary kupować i po wybuchu wojny w Iranie je sprzedać z zyskiem, bo kurs podskoczył.
Szkoda, że nie ujawniono jaki akcent było słychać w rozmowach oszustów.
Zachłanność rozum odbiera.
Gratulacje.