Co dalej z boiskiem na osiedlu Piastowskim? Monitoring... to nie jedyne zaproponowane rozwiązanie. (Fot. Info Iława.)
Wracamy do burzliwej dyskusji wokół boiska sportowego na osiedlu Piastowskim w Iławie. Temat ten, który szczegółowo opisywaliśmy w ubiegłym tygodniu w artykule "Boisko... do likwidacji?! Na osiedlu Piastowskim w Iławie rośnie społeczny niepokój", wywołał wśród Iławian niemałe poruszenie. Frustracja części mieszkańców, zmęczonych powtarzającymi się aktami wandalizmu i hałasem, doprowadziła do zapowiedzi złożenia wniosku o całkowitą likwidację obiektu.
Sprawa wywołała szeroki odzew i stała się jednym z tematów ostatniej sesji Rady Miejskiej w Iławie. Tam rzucono nowe światło na możliwe rozwiązania tego problemu.
Ratusz mówi stanowcze "nie" likwidacji
Wątpliwości w kwestii zrównania obiektu z ziemią rozwiał Burmistrz Iławy Dawid Kopaczewski, który postawił sprawę jasno.
- Żadna petycja w zakresie likwidacji boiska do nas nie wpłynęła – poinformował podczas sesji. - Podtrzymuję swoją deklarację, że nie widzę możliwości, żeby tego boiska tam nie było i nie chciałbym wykonywać żadnych ruchów zmierzających do jego zamknięcia. Zdecydowanie, jeżeli wpłynie do mnie jakikolwiek dokument w tej sprawie, to moja odpowiedź będzie negatywna.
Głos w obronie infrastruktury sportowej zabrał wcześniej radny Wojciech Duda, który zwrócił uwagę na pozytywne zachowania dużej części młodzieży. Jak podkreślił, pomysł zamknięcia boiska spotkał się z oporem większości Iławian.
- To chyba ostatnie boisko w Iławie, gdzie można swobodnie pograć w koszykówkę – zauważył radny Duda. - Głosy o likwidacji tego obiektu są mocno odosobnione. Mieszkańcy wiedzą, że boisko służy do tego, żeby na nim grać. Zresztą widzieliśmy wcześniej mocno oddolną inicjatywę młodzieży, która sama sprzątała ten teren po sezonie zimowym, żeby móc z niego swobodnie korzystać.
Monitoring na horyzoncie
Skoro likwidacja nie wchodzi w grę, miasto musi znaleźć sposób na okiełznanie wandalizmu. Głównym pomysłem, który nabiera coraz wyraźniejszych kształtów, jest instalacja kamer. Radny Wojciech Duda dopytywał, czy planowany monitoring obejmie również newralgiczny, wąski przesmyk pomiędzy garażami, gdzie często dochodzi do niepokojących zdarzeń.
Burmistrz potwierdził, że trwają intensywne prace nad realizacją tego przedsięwzięcia, a kluczem do sukcesu może okazać się współpraca z mieszkańcami.
- Powinniśmy wspólnie zastanawiać się nad tym, co możemy zrobić, żeby bezpieczeństwo zostało tam podniesione – zaznaczył Dawid Kopaczewski. - Nasi pracownicy analizują możliwości podłączenia monitoringu. Jest wstępna wycena na około 20-30 tysięcy złotych, szukamy na to środków w budżecie. Byliśmy już na spotkaniu z przedstawicielami okolicznych wspólnot i zarządcą. Daliśmy sygnał, że jesteśmy chętni na współpracę. Często współpracujemy w taki sposób, że my jako miasto zakupujemy kamerę oraz rejestrator, a jeśli wspólnota pomoże chociażby użyczeniem odrobiny prądu i przyłącza do Internetu, to wszyscy na tym zyskamy. Zrobimy to też własnym kosztem, jeśli będzie taka potrzeba.
Jeśli rozmowy z zarządcami zakończą się pomyślnie, kamery mogą pojawić się na osiedlu w ciągu kilku nadchodzących tygodni, obejmując swoim zasięgiem nie tylko samą płytę boiska, ale i ulicę Odnowiciela.
Do akcji wkroczą streetworkerzy?
Kamery mogą pomóc w identyfikacji sprawców, jednak nie rozwiążą przyczyny problemu. Z zupełnie inną inicjatywą wyszedł radny Tomasz Woźniak, który zaproponował, by młodzieżą z osiedla Piastowskiego zajęli się profesjonaliści.
- Myślę, że przestrzeń, w której gromadzi się młodzież, prowokuje do tego, żeby tym obszarem zaopiekować się z innej strony – tłumaczył radny Woźniak. - Nie tylko monitoringiem, ale też pracą u podstaw z osobami, które posuwają się do aktów wandalizmu. To wynika z tego, że jakiś deficyt pojawia się w ich środowisku rodzinnym, wychowawczym, relacyjnym czy w szkole. Nie bez powodu młodzi ludzie posuwają się do takich zachowań, dlatego warto się nimi zaopiekować.
Z poniedziałkowego posiedzenia rady wynika, że wprowadzenie streetworkerów na ulice Iławy jest w planach CUS.
Streetworkerzy to inaczej pedagodzy ulicy, którzy docierają do młodych ludzi bezpośrednio tam, gdzie ci spędzają wolny czas, na przykład na podwórkach, skwerach czy boiskach. Zamiast pouczać, budują z młodzieżą relacje oparte na zaufaniu i pomagają w rozwiązywaniu kryzysów, z którymi nastolatkowie nie radzą sobie na co dzień. Głównym celem takich działań jest pokazanie pozytywnych alternatyw i praca u podstaw, zanim trudne sytuacje przerodzą się w akty agresji i wandalizmu.
Jak będzie wyglądało wdrożenie na iławskim podwórku? Przekonamy się z czasem. Natomiast sam temat technicznych ustaleń z zarządcami nieruchomości wokół montażu kamer ma powrócić na kolejnej sesji.
Red. Info Iława.









4Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Ja trochę z innej beczki P.Burmistrzu czy tam inni odpowiedzialni, kiedy będą dokończone koszenie osiedli ,czy razem z odśnieżaniem w grudniu? Cały czas na raty ,jak to wygląda ,żeby tak małe miasto sobie nie radziło z zielenią........
Praca jednoczesna z młodzieżą i ich rodzicami jest potrzebna
Oczywiście władze jak zwykle swoje ludzie mówią jedno a oni swoje Orlik tam Ma być prawdziwy a nie asfaltowy ileż można wam tłumaczyć ludzie w zbroi o zakutym łbie .... Lepiej zrobić drugi tam gdzie już jest bo miasto miało tam grunty i poszło po łatwej linii i bez kasy własnej ... Ile jeszcze będziemy znosić tego Pana od 'nie mogę nie da się nie ma pieniędzy molo "
Mieszkańcy niech wracają na swoje wioski